play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Śląsk

120 tysięcy pszczół zamieszkało na katowickich budynkach. Będzie miód… promocyjny

today13 maja 2020

Background

Więcej pszczół zamieszkało w Katowicach. Trzy ule pojawiły się na dachach miejskich instytucji. Pożyteczne owady zamieszkały przy basenach w Brynowie i Szopienicach oraz na budynku NOSPR.

Zapylaczy jest – bagatela – 120 tysięcy. Zrobią miód, który przelany do pamiątkowych pojemników będzie tak zwanym ekologicznym, miejskim gadżetem promocyjnym. Ule są zbudowane z naturalnych materiałów, bez tworzyw sztucznych czy styropianu. Do ich pomalowania użyto wyłącznie farb na bazie wody. Pszczoły będą korzystać z łąk, które od 3 lat sukcesywnie powstają w miejsce klasycznych trawników. Zbiory miodu zawsze są poprzedzone badaniami jakościowymi. Pszczoły już w poprzednich latach zadomowiły się w rejonie muzeum śląskiego, w kampusie uniwersytetu śląskiego a nawet… na dachu salonu Ferrari.

Pszczoły z nowych uli nie przestraszyły się „zimnych ogrodników” i od razu po zasiedleniu rozpoczęły loty.

– W Katowicach od trzech lat siejemy łąki, które są schronieniem dla małych zwierząt, a także owadów. Teraz idziemy o krok dalej i zakładamy ule na dachach Basenu Brynów, Basenu Szopienice i Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach. W ulach zamieszka 120 tysięcy pszczół , mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic. – Później zebrany miód po przebadaniu trafi do słoiczków. Choć wytworzony w ulach miód będzie gadżetem promującym miasto, to jednak produkcja miodu nie jest naszym głównym celem. Naturalna obecność pszczół w środowisku jest bardzo ważna, dlatego też i my obdarzymy pszczoły opieką i nie będziemy wybierać miodu zbyt często, dodaje prezydent.

Ule są zamocowane z dala od krawędzi dachu. Nie ma w nich luźnych elementów, narażonych na działanie wiatru. Z troski o pszczoły ule ustawiane są na wykładzinie (sztucznej trawie), a przy każdym mocowane jest poidełko. Jeśli zajdzie potrzeba przeprowadzenia na dachu prac konserwatorskich, ule można zamknąć w noc poprzedzającą prace.

Wbrew pozorom, miasto to dla pszczół bardzo przyjazne środowisko. Jest w nim cieplej, sezon jest dłuższy, jest więcej różnorodnych kwiatów – nie ma monokultury, roślinność jest pielęgnowana i podlewana. Ważne jest też to, że mieście nie stosuje się pestycydów do ochrony roślin i nawozów sztucznych. Badania analizy pyłkowej z lat 2018-2019 wykonanych na terenie Śląska wykazał, że pszczoły miejskie zbierają nektar z około 50 różnych gatunków roślin.

– Od trzech lat na terenie centrum Katowic zbieramy miody. Ule są już na dachu Uniwersytetu Ekonomicznego, a także terenie Muzeum Śląskiego i wiemy, że pszczoły w Katowicach czują się doskonale. W naszych nowych ulach mamy młode rodziny pszczół, ale liczymy minimum na 20 kilogramów miodu w tym roku, jednak wiele zależy od pogody, mówi Łukasz Przybył, opiekun pasieki.

Miody miejskie są rozlewane na miejscu, lokalnie, bezpośrednio po miodobraniu, nie są składowane w beczkach, transportowane przez ocean czy przewożone z kraju do kraju. Nim zebrany z miejskich uli miód zostanie rozlany do słoiczków, zostaną przeprowadzone gruntowne badania jakościowe.

Szacując zapotrzebowanie na owady zapylające w ilości jednej rodziny pszczelej na hektar łąk i parków łatwo obliczyć, że samo miasto Katowice jest w stanie wyżywić kilkaset rodzin pszczelich.

źródło/foto: UM Katowice

Autor: Adam Grabałowski


0%
Skip to content