play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Śląsk

Rozwiązali zagadkę sprzed lat. Człowiek w końcu ma imię

today18 lutego 2020

Background

Rozwiązali zagadkę nietypowego tatuażu. Kryminalni z Sosnowca nie zapominają – i poznali tożsamość mężczyzny, który zmarł przed kilkunastu laty.

Był zamierzchły 2003 rok gdy służby zostały wezwane do pożaru w bloku w centrum Sosnowca. W ogniu życie stracił wtedy mężczyzna. Okazało się, bezdomny, nietrzeźwy, bezimienny. Stan zwłok nie pozwalał na identyfikację – nawet przez medyków sądowych.

Był ślad ale się urywa…

Jednym z niewielu śladów był charakterystyczny tatuaż zachowany niemal w całości. Sprawdzono dokładnie bazę osób poszukiwanych i zaginionych – po żmudnych ustaleniach stwierdzono, że profil mężczyzny nie pasuje do żadnej z poszukiwanych osób. Policjanci nie ustawali w wysiłkach, by ustalić tożsamość zmarłego. Systematycznie sprawdzali wszystkie możliwości. Jeden po drugim, typowani mężczyźni byli jednak ponad wszelką wątpliwość wykluczani. W przypadkach, kiedy już na początku nie ma zbyt wielu punktów zaczepienia, postępowania są zwykle bardzo żmudne i długotrwałe. Policjanci prowadzą je jednak, jak widać, do skutku.

Znamię rozwiązaniem

 Człowiek to jednak człowiek – i każdy ma ludzkie prawo do imienia i nazwiska na własnym nagrobku. Po szesnastu latach poszukiwań – mundurowi z sosnowca wreszcie rozgryźli zagadkę. Pomogło znamię – tuż przy tatuażu które pierwotnie wzięto za rany po obrażeniach. Po ponad 16 latach na grobie mężczyzny zawisła tabliczka z jego imieniem i nazwiskiem.

Autor: Adam Złotorowicz


0%
Skip to content