play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Zagłębie

Sosnowiec przygarnie psy ze schroniska w Radysach

today8 lipca 2020

Background

Sosnowiec pomaga zwierzakom ze schroniska w Radysach. Już niedługo do sosnowieckiego schroniska trafi kilkanaście psów z tego miejsca.

Dramat rozegrał się kilka tygodni temu, kiedy do schroniska w Radysach weszło kilka organizacji, prokuratura i policja. – To piekło, to obóz koncentracyjny dla zwierząt. I musi zniknąć z powierzchni ziemi – wspomina Katarzyna Śliwa-Łobacz z Fundacji Mondo CANE, która uczestniczyła w interwencji.

Widoki na miejscu pozostaną w pamięci interweniujących na zawsze, a skutki działalności schroniska odczuwalne są do dzisiaj. Szacuje się, że miesięcznie umierało tam kilkadziesiąt psów, a wywożono tony zwierzęcych zwłok.

Dzisiaj zwierzaki ze schroniska w Radysach znajdują nowe domy i są transportowane do innych schronisk. Do pomocy włącza się także Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt w Sosnowcu. – Chcemy wesprzeć organizacje i zabrać kilkanaście psów do naszego schroniska – mówi Marcin Jakubczak, kierownik sosnowieckiego schroniska. – Zależy nam na tym, aby znalazły nowy dom – dodaje.

Psy do sosnowieckiego schroniska mogą trafić już w tym tygodniu. – Cieszę się, że Sosnowiec dołączył do miast, które wspierają potrzebujące zwierzaki – mówi Katarzyna Śliwa-Łobacz.

Czworonogi w Sosnowcu mają szansę na odnalezienie nowego domu. – Świadomość wśród ludzi zwiększa się i z dnia na dzień coraz częściej sięgają po adopcje psów. To cieszy – dodaje kierownik sosnowieckiego schroniska.

Dochodziły do nas głosy o dramacie, jaki odbywał się w schronisku w Radysach. Cieszę się, że nasze schronisko wyszło z taką inicjatywą, a zwierzaki w Sosnowcu znajdą nowych właścicieli. Już teraz do tego namawiam – mówi prezydent Sosnowca, Arkadiusz Chęciński.

Tymczasem Sosnowiec w tym roku ponownie zainwestuje w schronisko, tym razem w rozwiązania ekologiczne. Nowym projektem będzie budowa instalacji zbierającej wodę deszczową. – Będziemy zbierali wodę z dachów i wykorzystywali ją do czyszczenia pomieszczeń i boksów dla zwierząt. Potem woda będzie odprowadzana do biologicznej oczyszczalni ścieków, a stamtąd rozprowadzana na tereny zielone lub w rejon pobliskiego lasu – wyjaśnia Marcin Jakubczak.

Szacunkowy koszt instalacji to 150 tysięcy złotych.

Autor: Marcin Hirnyk


0%
Skip to content