play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Śląsk

To już niemal pewne. Za bilety komunikacji miejskiej zapłacimy więcej

today3 września 2020

Background

Będą podwyżki cen biletów. To już pewne. Pandemia koronawirusa spustoszyła kasy miast Górnośląsko – Zagłębiowskiej Metropolii i Zarządu Transportu Metropolitalnego. Ślaskie gminy do transportu publicznego dopłacają 20 milionów złotych – drastycznie spadły też wpływy ze sprzedaży biletów. Na razie jeszcze płacimy za przejazd po staremu. Nową taryfę, a co za tym idzie wysokość podwyżek poznać mamy z początkiem nowego roku. GZM czekać będzie do ostatniej chwili, by dokładnie oszacować straty.

Pasażerowie skarżą się, że ceny biletów na Śląsku są już zbyt wysokie, ale gdy porównać je z innymi aglomeracjami w Polsce, to okaże się, że w ZTM wcale nie jest tak drogo, czasem jest sporo taniej niż w innych miastach. Dla przykładu, za najdłuższy bilet jednorazowy, który obowiązuje w naszym regionie na terenie całej Metropolii do 90. minut od momentu skasowania – płacimy 4,4 zł w aplikacji mobilnej lub 5 zł za bilet papierowy, natomiast w innych, dużych miastach w Polsce kosztuje on prawie dwa razy tyle – nawet 8 zł.

Ceny biletów papierowych pozostawały na niezmienionym poziomie od 2013 roku, gdy okres ich ważności był znacznie krótszy od aktualnie obowiązujących. Wcześniej pozwalały na przejazd z możliwością przesiadek przez 15, 30 i 60 minut, natomiast od 1 stycznia 2018 roku czasy te wzrosły odpowiednio do 20, 40 i 90 minut. Podczas zmian taryfy w marcu tego roku, ceny biletów papierowych wzrosły o 20 groszy, natomiast elektronicznych – kupowanych za pomocą karty ŚKUP lub w aplikacjach mobilnych, zostały niezmienione i są od nich sporo tańsze (1 M – 3/3,4 zł 2 M – 3,6/ 4 zł 3 M – 4,4 / 5 zł).

Na koszty funkcjonowania komunikacji miejskiej ma wpływ wiele dynamicznych czynników, które co roku powodują, że koszty jej utrzymania wzrastają. Chodzi np. o koszty pracy, paliwa, poziom inflacji, ceny energii elektrycznej. Koszty utrzymania wrastały, podczas gdy od 7 lat ceny biletów pozostały praktycznie na niezmienionym poziomie. – Pandemia i kolejne dodatkowe koszty z nią związane, te dziurę jeszcze mocniej pogłębiły, dlatego chcąc pogodzić oczekiwania pasażerów, że transport publiczny, pomimo funkcjonujących obostrzeń będzie działał bez dużych ograniczeń w rozkładzie jazdy, to podwyżka cen biletów jest koniecznością – uzasadniają w GZM-ie.

Sprzedaż biletów nie finansuje w całości funkcjonowania komunikacji miejskiej. Wpływy z nich to zaledwie 1/3 wszystkich kosztów, a więc gdyby chcieć tylko ze sprzedaży utrzymywać transport publiczny, bilety musiałyby być już teraz trzy razy droższe. Ale wówczas byłaby to cena zaporowa i nie do zaakceptowania przez pasażerów.

Foto i źródło: www.metropoliagzm.pl

Autor: Marcin Hirnyk


0%
Skip to content