play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Śląsk

GOPR Beskidy: Jazda na sankach może być niebezpieczna

today13 stycznia 2021

Background

Bardzo trudne warunki na beskidzkich szlakach, goprowcy apelują o rozwagę. Część szlaków, polan i zamkniętych stoków narciarskich jest bardzo śliska. Ratownicy mają pełne ręce roboty ponieważ mimo obowiązujących obostrzeń, ludzie masowo wyjechali w Beskidy by odpocząć na powietrzu.

Beskidy zimą to piękne miejsce, zwłaszcza jak spadło tyle śniegu co teraz. Niestety, na nartach na stokach jeździć nie można a rząd apeluje by pozostać w domach. Turyści jednak masowo wyjeżdżają w góry, by pojeździć na sankach. Często dochodzi wtedy do wypadków.

Połamane ręce, nogi a nawet kręgosłup

Jak wyliczają GOPRowcy w opublikowanym dziś podsumowaniu weekendu – tylko w dwa dni interweniowali aż 14ście razy. Z gór ściągali turystów z połamanymi nogami a nawet podejrzeniem złamania kręgosłupa u jednego z saneczkarzy.

Szczególnie intensywna dla ratowników ze stacji Centralnej była niedziela. Godz. 11:20 wyjazd do Wisły pod Stożek. Złamanie obu kości podudzia. Ewakuacja do samochodu w noszach SKED. W międzyczasie podejrzenie złamania kręgosłupa u saneczkarza na Dolinach (Skrzyczne). Drugi zespół z CSR zadysponował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Nie mijają dwie godziny a znów mają zgłoszenie – tym razem w rejon Karkoszczonki. Uraz barku i ewakuacja do Szczyrku, problemy krążeniowe i przekazanie ZRM w Brennej, uraz kończyny dolnej z ewakuacją do Brennej.

Nie inaczej pod Klimczokiem

Ratownicy z SR Klimczok również mieli weekend pełen pracy – udzielali pomocy turystom w 5 wypadkach. W sobotę na stoku Dębowca pomogli 12-letniemu chłopcu z urazem stawu skokowego, do którego doszło podczas zjazdu na „jabłuszku”. W niedzielę pomocy potrzebowała kobieta, która zjeżdżając na sankach na Dębowcu wjechała w siatkę zabezpieczająca stok i straciła przytomność. W czasie powrotu na Klimczok ratownicy dostali informację o kolejnym wypadku, do którego doszło w tym samym miejscu. Tym razem pomocy potrzebowała 12-letnia dziewczynka z urazem podudzia, także zjeżdżająca na „jabłuszku”. Kolejny wypadek wydarzył się również na Dębowcu, gdzie zespól z Klimczoka pomagał kolegom z CSR w zaopatrzeniu urazu kości udowej oraz miednicy u młodej dziewczyny. W drodze powrotnej do SR Klimczok ratownicy pomogli jeszcze zejść z oblodzonego szlaku w bezpieczne miejsce ciężarnej kobiecie.
(fot i źródło: GOPR Beskidy)

Autor: Adam Złotorowicz


0%
Skip to content