play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

  • cover play_arrow

    Nowy Ład. Problemy z realizacją inwestycji Andrzej Zazgórnik

Polska

Beksiński na Śląsku. Rozpoczął się festiwal malarstwa

today18 czerwca 2022

Background

Festiwal „Beksiński na Śląsku” rozpoczęty. Chętni mogą od dziś podziwiać największą wystawę malarstwa Zdzisława Beksińskiego na Śląsku. Obrazy można oglądać w Tichauer Art Gallery w Tychach aż do 25 września.

 W ramach festiwalu „Beksiński na Śląsku” można podziwiać 50 oryginalnych obrazów artysty, które osobiście uważał za najlepsze oraz 5 obrazów z prywatnej „kolekcji japońskiej”, do niedawna traktowanych jako zaginione. Na widzów czeka także wystawa multimedialna „Beksiński Multimedia Exhibition – Human Condition” i szereg wydarzeń towarzyszących. Przedsięwzięcie poświęcone twórczości słynnego malarza współorganizowane jest przez Muzeum Historyczne w Sanoku oraz Fundację Beksiński.

Wystawa prac dostępna w dniach 18 czerwca-25 września

Przez ponad 3 miesiące, od 18 czerwca do 25 września, miłośnicy twórczości polskiego Mistrza dystopijnego surrealizmu mogą uczestniczyć w festiwalu „Beksiński na Śląsku”, który odbywa się w industrialnych i klimatycznych przestrzeniach Tichauer Art Gallery w Browarze Obywatelskim w Tychach – ważnym miejscu na kulturalnej mapie Polski. Najważniejszym punktem programu jest oczywiście pierwsza, tak obszerna wystawa malarstwa Zdzisława Beksińskiego na Śląsku, w skład której wchodzi 50 wyselekcjonowanych obrazów z kolekcji Muzeum Historycznego w Sanoku, wyłącznego spadkobiercy Mistrza, do którego przekazywał tylko te swoje dzieła, które uważał za najlepsze, a także 5 nietuzinkowych dzieł z „kolekcji japońskiej” – zbioru obrazów zakupionych na początku lat 90. XX wieku przez tajemniczych kolekcjonerów z Kraju Kwitnącej Wiśni w celu stworzenia Muzeum Sztuki Wschodnioeuropejskiej w Osace. Obrazy te do niedawna były uważane za zaginione.

50 obrazów z Muzeum Historycznego w Sanoku

Zdzisław Beksiński to artysta, który stworzył swój niezwykle oryginalny i sugestywny, pozostający poza obowiązującymi modami i trendami sposób malowania. 50 dzieł z Muzeum Historycznego w Sanoku w pełni reprezentatywnie oddaje dwa najważniejsze i najbardziej fascynujące okresy z jego twórczości. Pierwszy z nich to okres fantastyczny przypadający na lata 70. i początek lat 80. XX w., najbardziej dynamiczny, wizjonerski i wzbudzający wśród widzów ogromne emocje. Drugi, przypadający na lata 90. i początek XXI wieku, to czas przemiany, w którym artysta w sposób wyważony, niezwykle malarski kreuje nowe wizje. Wszystkie wybrane obrazy są niezwykle różnorodne, spinają klamrą lata 1970-2005 i pozwalają zaobserwować rozwój i dojrzewanie sztuki Mistrza.

O „okresie realizmu fantastycznego” Beksiński mówił: pragnę malować tak, jakbym rejestrował marzenia i sny. To był moment, gdy stworzył własny, autentyczny i indywidualny język plastyczny, któremu pozostał wierny do końca. Niemal połowę ekspozycji wystawy „Beksiński na Śląsku” w Tichauer Art Gallery będą stanowić obrazy z lat 1970-85, a wyobraźnią widzów zawładną oniryczne wizje, metafizyczne pejzaże, biomorficzna architektura oraz wyłaniające się gdzieniegdzie przerażone i osamotnione postaci, znajdujące się w stanie permanentnego rozkładu. Obrazy te przedstawiają świat apokaliptyczny, posępny, wręcz makabryczny, w którym fantastyczna forma architektoniczna i monstrualne sylwetki ludzi z jednej strony odpychają, budząc strach, z drugiej jak magnes przyciągają swoją bezprecedensowością.

Najważniejsze prace z tego okresu to między innymi posągowa głowa z ujętym profilem twarzy o kobaltowej cerze, z wybałuszonym, zamkniętym okiem i czaszką pokrytą przerzedzonym, sterczącym owłosieniem i rozświetlonym w partiach „gwiezdnym pyłem” (AB78). Inna w wyrazie jest mistyczno-fantastyczna, otwarta konstrukcja ścian i murów zniszczonego panteonu lub świątyni z grupą sylwetek w barwnych uniformach, a z rozświetlonego słońcem nieboskłonu spada na nie kaskada kamieni jak z rozbitego na cząstki kosmicznego meteorytu (AC80). Nie zabraknie też obrazów z tajemniczymi, ciemnymi wnętrzami budowli – mrocznymi, gotyckimi formami architektonicznymi. Bezcielesne sylwetki fantomów, czaszek i upiornych antropomorficznych form, oplecione pajęczą strukturą bluszczu i wici roślinnych, wciągają widza w świat horroru i przerażenia (AH76, AC78, AE76). Obraz, który wybija się pośród wszystkich swoją ekspresją i wzbudza mieszane uczucia to przerażająca twarz kobiety o hebanowych włosach, bladej cerze i wielkich, nieludzkich, zielonych oczach na tle upiornych, rdzawych drzew (AC74). Praca ta, z kolekcji Tomasza Beksińskiego, syna artysty, nawiązuje do ulubionego filmu Tomka – horroru „Kobieta Wąż” z 1966 roku. W tym demonicznym monstrum Tomek widział swój ideał kobiety. Wśród obrazów znajdą się też prace z motywem krzyża. Temat ten towarzyszył artyście od początków do końca twórczości. Nie jest wyznaniem wiary ani nawiązaniem do wiary chrześcijańskiej, tylko znakiem zmierzającym w kierunku prowokacji, a nawet profanacji, chociaż nie było to zamierzeniem Mistrza. Ostatecznie sam nigdy do końca nie potrafił wytłumaczyć swojego stanowiska wobec tej kwestii (A2, B9, XY20).

Okres fantastyczny z czasem ustąpił miejsca poszukiwaniom formalnym i podążaniu za „idealnym” kształtem. Dlatego niezwykle istotne są obrazy z ostatnich 20 lat twórczości. To etap, który wybrzmi na śląskiej wystawie najwyraźniej. W Tichauer Art Gallery widzowie zobaczą 30 obrazów, w których Beksiński odchodzi od fantastycznych krajobrazów, form, katedr, fantasmagorycznej przestrzeni i posępnej wizyjności. Tworzy nadal struktury architektoniczne, pejzaże, drzewa, formy krzyża, formy ludzkie mniej lub bardziej zdeformowane, jednakże zrównoważone w formie i w barwie. Namalowane zwykle na monochromatycznym tle, w chłodnych odcieniach błękitu, bieli, szarości, rdzy czy w kolorach ziemi ujmują widza swoją subtelnością, wrażliwością na światło i kolor. Te przejrzyste, strukturalne bryły, ludzkie-nieludzkie istoty, czy abstrakcyjne budowle są zdecydowanie mniej naładowane spektakularnością i grozą i wydaje się, że to najbardziej malarskie prace z całego dorobku artysty (AA95, W4, QO, ZĘ, R8, W8, D9 itp.).

5 obrazów z „kolekcji japońskiej”

Widzowie, którzy odwiedzą wystawę, będą mogli zobaczyć 5 obrazów kupionych przez tajemniczych Japończyków w 1990 roku w paryskiej galerii Piotra Dmochowskiego, marszanda Zdzisława Beksińskiego. Zostały sprzedane za milion dolarów i miały być pokazane w Muzeum Sztuki Wschodnioeuropejskiej w Osace. Beksiński ze swoją mrocznością, pełnym przemocy, erotyki i mistycyzmu stylem malowania, zdawał się idealnie pasować do kultury japońskiej. Jednak muzeum zostało zamknięte, a obrazy, wydawało się, że zaginęły. Odnalazły się dopiero kilka lat temu i do tej pory nie wiadomo, dlaczego nigdy nie zostały pokazane publicznie i dlaczego tajemniczy kolekcjoner z Japonii po wielu latach postanowił się ich pozbyć. Jeden z tych obrazów zostanie wystawiony na aukcji, która odbędzie pod koniec trwania festiwalu „Beksiński na Śląsku”.

– To dla nas wielka radość, że w Tichauer Art Gallery pokażemy jedne z najlepszych prac Mistrza. Beksiński swą twórczość określał „formą egzystencji”. Mawiał: widać tak musi być, że jedni żyją w słońcu, a drudzy w cieniu. Poprzez obrazy ukazywał swój wewnętrzny świat, który był odzwierciedleniem tego, co w nas najgłębiej ukryte – strachu przed nieznanym, brakiem miłości, śmiercią. Dlatego jego dzieła, w głębszej swej wymowie, niemal zawsze stanowią metaforę egzystencji człowieka. Jednak przez całe życie szukał też piękna i nieustannie do niego dążył. I tego życzymy widzom: by na wystawie odnaleźli piękno – nieoczywiste i ukryte pod warstwą lęku przed śmiercią, przemijania i pustki – mówi Anna Będkowska, wiceprezes Zarządu Tichauer.

Obok głównej wystawy malarstwa Mistrza w przestrzeniach Tichauer Art Gallery gości także niezwykła wystawa multimedialna „Beksiński Multimedia Exhibition – Human Condition” organizowana przez Fundację Beksiński. To multimedialna podróż przez twórczość artysty w ekscytujący sposób łącząca obraz i dźwięk. Wybrane dzieła Zdzisława Beksińskiego prezentowane są na wielkoformatowych ekranach w połączeniu z muzyką lub w stereoskopii (3D), a poprzez technologię VR każdy z odwiedzających będzie mógł wręcz „wejść do wnętrza obrazów”, jednak to nie wszystko.

Festiwalowi towarzyszą wydarzenia specjalne poświęcone twórczości i życiu artysty. W programie znajdą się m.in. pokazy filmów dokumentalnych o rodzinie Beksińskich i spotkania z ich twórcami, panele i dyskusje z gośćmi dotyczące wątków śląskich w życiu Beksińskich, dzień z Tomkiem Beksińskim, w ramach którego odbędzie się pokaz filmu „Dr. Jimmy”, spotkanie z jego przyjaciółmi i bliskimi, a także wieczór Romantyków Muzyki Rockowej tj. kultowa potańcówka na kształt tych, jakie prowadził w czasach studenckich słynny Nosferatu.

Kilka słów o finale wydarzenia

Na zakończenie festiwalu, 24 września w katowickim Spodku odbędzie się wyjątkowy koncert „Świat Mistrza Beksińskiego” organizowany przez Fundację Beksiński we współpracy z Muzeum Historycznym w Sanoku. Jako że Zdzisław Beksiński tworzył w nieustającym kontakcie z muzyką, fani będą mogli zobaczyć jego obrazy w integralnym połączeniu z różnymi kompozycjami, co da im możliwość doświadczenia jego twórczości na nowym poziomie. W części pierwszej koncertu usłyszą utwór współczesny „Sine Titulo”, specjalnie skomponowany przez dyrygenta Szymona Sutora, a w drugiej część „Requiem” Alfreda Schnittkego, ulubionego kompozytora Beksińskiego. Dodatkowo w dniu koncertu będzie można zobaczyć wystawę oryginalnych i specjalnie wyselekcjonowanych obrazów Zdzisława Beksińskiego, innych niż prezentowane w Tichauer Art Gallery.

Honorowy Patronat nad festiwalem „Beksiński na Śląsku” objął Marszałek Województwa Śląskiego Jakub Chełstowski.

Fot. materiały prasowe

Autor: Andrzej Zazgórnik


0%
Skip to content