play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Śląsk

Dieselgate ciąg dalszy. 120 mln zł – kara dla Volkswagena nałożona przez UOKiK

today15 stycznia 2020

Background

Ponad 120 milionów złotych – tyle wynosi kara nałożona na Volkswagena przez polski Urząd Ochrony konkurencji i Konsumentów za tak zwaną „aferę dieselgate”.

Sankcja została nałożona na Volkswagen Group Polska za wprowadzenie w błąd co do poziomu emisji spalin i kierowanie wytycznych skutkujących odrzuceniem reklamacji. Prezes Urzędu, Marek Niechciał ….

  • cover play_arrow

    Dieselgate ciąg dalszy. 120 mln zł – kara dla Volkswagena nałożona przez UOKiK Adam Grabałowski

Mówiąc wprost kara jest za to , że wartości emisji tlenku azotu w warunkach rzeczywistych znacznie różniły się od tych wykazywanych podczas testów. Na drodze przekraczały one te, które deklarowano potencjalnym nabywcom i które pojawiały się w materiałach promocyjnych. Manipulowanie danymi było możliwe dzięki stosowaniu specjalnego oprogramowania. Kara nałożona na Volkswagena przez UOKiK jest najwyższą w historii Urzędu za naruszenie praw konsumentów.

UOKiK zgromadził w tej sprawie 25 tomów akt i ponad 5 tys. kart z dowodami. – Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest kolejnym organem ochrony konsumentów w Europie, który wydał decyzję w tej sprawie. Volkswagen manipulował wskaźnikami emisji spalin – wprowadzał konsumentów w błąd, twierdząc, że jego pojazdy są przyjazne środowisku. Rośnie świadomość ekologiczna Polaków, więc wiele osób mogło celowo wybierać samochody, które emitują mniejsze ilości szkodliwych substancji, mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Jak czytamy w komunikacie Urzędu: „Koncern Volkswagen stosował w samochodach Volkswagen, Audi, Seat i Skoda produkowanych po 2008 r. oprogramowanie do sterowania silnikiem EA 189 EU 5. W warunkach testowych pozwalało ono zaniżać wartość emisji tlenków azotu. To oprogramowanie rozpoznawało, że samochód znajduje się na stanowisku kontrolnym i obniżało emisję tlenków azotu. Podczas normalnej jazdy była ona wyższa. Wartości te znacznie odbiegały od tych deklarowanych konsumentom w materiałach reklamowych i w dokumentach homologacyjnych. Zostali oni więc wprowadzeni w błąd. Co więcej, koncern wystosował wytyczne dla dealerów, zgodnie z którymi mieli oni nie uwzględniać zasadnych reklamacji konsumentów związanych z poziomem emisji tlenków azotu.”

Autor: Adam Grabałowski


0%
Skip to content