play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Śląsk

Dwa karne i pretensje Urbana. Górnik przegrywa w Niecieczy

today27 września 2021

Background

Wczoraj Górnik Zabrze przegrał czwarty mecz w obecnym sezonie. Podopieczni Jana Urbana nie dali rady Termalice Brukt-Bet Nieciecza ulegając ekipie z Małopolski 3:1 (0:0). Sędzia podyktował w tym spotkaniu dwa rzuty karne dla gospodarzy, o co pretensje miał szkoleniowiec zabrzan.

Pierwsza połowa niedzielnego meczu zakończyła się bezbramkowym remisem. Wszystko rozstrzygnęło się w drugiej części gry. Wynik spotkania otworzyli goście. W 55. minucie piłkę w pole karne gospodarzy zagrał Nowak, ta odbiła się od nogi jednego z defensorów, dopadł do niej Janicki i strzałem z najbliższej odległości nie dał szans bramkarzowi. Blisko dziesięć minut później doszło do wyrównania. Piłkę ręką zagrał Manneh, sędzia Szczech podyktował rzut karny. Piotr Wlazło nie wykorzystał swojej szansy, bowiem jedenastkę obronił Sandomierski. Golkiper za szybko wyszedł jednak z linii i arbiter nakazał powtórzenie stałego fragmentu. Przy drugiej próbie Wlazło się nie pomylił. Niespełna dwie minuty później dośrodkowanie Kukłowicza wykorzystał Śpiewak i Termalica wyszła na prowadzenie. W 74. minucie sędzia odgwizdał drugą jedenastkę. Sprokurował ją zdaniem arbitra Łukasz Podolski, który trafił ręką w twarz Wasielewskiego. Do piłki ponownie podszedł Wlazło i nie dał szans Sandomierskiemu.

Dla podopiecznych Mariusza Lewandowskiego była to pierwsza ligowa wygrana w obecnym sezonie. Swoich pretensji w kierunku arbitra nie ukrywał natomiast Jan Urban. Szkoleniowiec Górnika miał żal o podyktowane jedenastki.

– Nie wiem, czy to był rzut karny. Piłka odbija się zawodnikowi od głowy i dostaje w rękę. To są takie rzeczy, które mają za duży wpływ, to takie drobnostki, bo to nie jest… Szkoda słów na takie rzuty karne i nikomu nie powinno się tak gwizdać – mówił po meczu rozgoryczony Jan Urban. – Już nie mówię o drugim, tam w ogóle nie wiem co się stało. To jest normalna, piłkarska walka o pozycję. Lukas jest silnym kawałem chłopa i wygrywa ją, a tu jest rzut karny, to chyba nie o to chodzi w tym wszystkim – dodaje doświadczony szkoleniowiec.

Górnik zajmuje obecnie 13. miejsce w tabeli z dorobkiem 10 punktów. Kolejne spotkanie ekipa Zabrza rozegra na własnym stadionie, 2 października o godzinie 20:00 z Wisłą Płock.

fot.: Górnik Zabrze

Autor: Wojciech Czaputa


0%
Skip to content