play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

  • cover play_arrow

    Nowy Ład. Problemy z realizacją inwestycji Andrzej Zazgórnik

Śląsk

Gliwice: Ukradł ogromne ilości paliwa. Policjanci w końcu wpadli na jego trop

today17 stycznia 2022

Background

Regularnie kradł paliwo i miał na to metodę, która utrudniała policjantom jego namierzenie. Ostatecznie specjalna grupa kryminalnych z Gliwic uporała się ze złodziejem.

Policjanci z Gliwic przyjmowali wiele zgłoszeń dotyczących kradzieży paliwa ze stacji benzynowych. Za każdym razem schemat był ten sam. Zamaskowany mężczyzna tankował samochód oraz dodatkowe zbiorniki znajdujące się w bagażniku, a następnie uciekał. Problem tkwił jednak w tym, że podczas kradzieży poruszał się innym autem z innymi tablicami rejestracyjnymi.

Sprawą zajęła się specjalna grupa kryminalna. Mundurowi rozpoczęli swoje działania od spotkań z obsługą stacji, na których dochodziło do kradzieży. Następnie stróże prawa żmudnie przeglądali nagrania z monitoringu. Dzięki temu funkcjonariusze przeanalizowali wszystkie pojazdy biorące udział w procederze. Identyfikacja kolorów, marek i tablic pozwoliła ustalić, który podmiot posiada takie samochody w swojej flocie. Kropkę nad „i” postawiła identyfikacja auta, które wjechało do Gliwic na opolskich rejestracjach. Policjanci dotarli do osób zarządzających flotą z firmy woj. opolskiego, a następnie do jej filii w Zabrzu.

Dzięki temu mundurowi ustalili nieformalny proceder pożyczania samochodów. Wymieniali je między sobą pracownicy firmy, a także osoby spoza niej. Wśród nich znajdował się złodziej. Funkcjonariusze szybko go zidentyfikowali. W pierwszej kolejności kryminalni odkryli złodziejską dziuplę, gdzie znaleźli kanistry, pojemniki z paliwem, a także wiele tablic rejestracyjnych.

Mężczyzny nie było w mieszkaniu. Został zauważony przez jednego z policjantów podczas obserwacji. Mundurowi zatrzymali 30-latka, który w przeszłości był już karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Złodziej szczegółowo opisał policjantom swoje kradzieże, a także wskazał komu i gdzie sprzedawał paliwo w cenie 2 i 3 zł za litr. Nabywców również czekają konsekwencje. Odpowiedzą za paserstwo.

Funkcjonariusze naliczyli ponad 30 kradzieży w wielu śląskich miastach. Poruszał się nie tylko wspomnianymi samochodami, ale także takimi pożyczonymi od znajomych. Proceder trwał od października ubiegłego roku. Największą jednorazową kradzieżą, jakiej dopuścił się gliwiczanin, był zabór 1200 litrów oleju napędowego, zatankowanego do zbiornika typu mauser.

Sprawa cały czas jest w toku. Śledczy wstępnie oceniają straty na ponad 20 tys. zł. Mężczyźnie grozi 5 lat pozbawienia wolności.

Autor: Wojciech Czaputa


0%
Skip to content