play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Polska

Jerzy Janeczek nie żyje. Witia z ,,Samych swoich” miał 77 lat

today13 lipca 2021

Background

Wszyscy pokochali go za rolę Witii w trylogii Sylwestra Chęcińskiego: ,,Sami Swoi”, ,,Nie ma mocnych” oraz ,,Kochaj, albo rzuć”. Filmowy syn Pawlaka, zmarł dzisiaj w wieku 77 lat.

Smutną wiadomość o śmierci Janeczka podał w nocy z 12 na 13 lipca Związek Artystów Scen Polskich:

– Z żalem żegnamy zmarłego nagle JERZEGO JANECZKA, aktora, któremu największą popularność przyniosła rola Witi Pawlaka w trylogii Sylwestra Chęcińskiego „Sami swoi”, „Nie ma mocnych” i „Kochaj, albo rzuć”. Był absolwentem Wydziału Aktorskiego łódzkiej PWSTiF, którą ukończył w 1968 roku. Zadebiutował na deskach Teatru Współczesnego im. Wiercińskiego rolą Robotnika i Pana wykształconego w „Róży” Stefana Żeromskiego, w reżyserii Andrzeja Witkowskiego. Po zakończeniu współpracy z tą sceną związał się z teatrami w Kaliszu, Koszalinie oraz warszawskimi: Popularnym, Na Woli i Dramatycznym – napisał ZASP

– Wśród postaci, w które się wcielił był m.in.: Archanioł Michał, Ryczywół i Osioł w „Pastorałce” Schillera, Gustaw w „Ślubach panieńskich” Fredry, Jan, Książę Finlandii w „Eryku XIV” Strindberga, Alfred w „Mężu i żonie” Fredry, tytułowy „Irydion” Krasińskiego, Karol w „Mężczyźnie” Zapolskiej, Natan-Ksiądz w „Sędziach. Klątwie” Wyspiańskiego, czy Jaksa Zakapiorek w „Okapi” Grochowiaka. Grał w filmach i serialach, m.in.: „Stawka większa niż życie”, „Uciec jak najbliżej”, „Sanatorium pod Klepsydrą”, „Trzecia granica”, „Dyrektorzy”, „07 zgłoś się”, „Prom do Szwecji”, „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy” , „Urodziny młodego warszawiaka”- ZASP przypomniał również najsłynniejsze kreacje aktora

 

To, że nazwisko aktora przez długi czas było bardzo rozpoznawalne w Polsce, nie powinno nikogo zadziwić. Jednakże zaskakującym faktem była jego podróż do Stanów Zjednoczonych, pod koniec lat 80.

W tamtych czasach, wyjazd na zachód uchodził za spełnienie ,,amerykańskiego snu”. Równie często jednak bywał dużym rozczarowaniem. Tak też było w przypadku Janeczka.

Aktor po wielu zawodowych i osobistych problemach w Polsce, postanowił szukać szczęścia za oceanem. Janeczek poleciał tam z jedną walizką i bez nadziei, że znajdzie pracę w zawodzie.

– Czym się zajmowałem? Robiłem meble, wycinałem elementy, z których układałem później ozdobne podłogi – takie, jak w zamkach czy drogich domach. Rozwoziłem książki telefoniczne i pizzę – wyznał aktor, który mówił otwarcie, że nie chciał nawet próbować żyć tam z aktorstwa.

 

Fot: Facebook/Polski Instytut Sztuki Filmowej

Autor: Weronika Manowska


0%
Skip to content