play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

  • cover play_arrow

    Ruda Śląska: Zaprosił kobietę do mieszkania, a następnie zgwałcił. Grozi mu kilkanaście lat więzienia Wojciech Czaputa

Polska

Już jutro beatyfikacja księdza Jana Machy

today19 listopada 2021

Background

Już jutro odbędzie się wyczekiwana beatyfikacja ks. Jana Franciszka Machy, śląskiego kapłana który został stracony w 1942 r., przez Niemców. Uroczystość odbędzie się w Katedrze Chrystusa Króla w Katowicach.

Najbliższa sobota tj. 20 listopada będzie wyjątkowym dniem dla wszystkich Ślązaków, ale i nie tylko. W Katedrze Chrystusa Króla w Katowicach o godzinie 10.00 rozpocznie uroczystość beatyfikacji ks. Jana Franciszka Machy. Liturgię poprowadzi kard. Marcello Semeraro, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Proces beatyfikacyjny rozpoczął abp. Wiktor Skworc w 2013 roku. Etap diecezjalny zakończył się w 2015 roku podczas którego odbyło się 41 sesji. Część watykańska zapoczątkowano w 2016 roku. Całość swój finał miała 28 listopada 2019 roku kiedy Ojciec Święty zatwierdził opinię biskupów i kardynałów, a także polecił Kongregacji opublikowanie dekretu o męczeństwie ks. Jana Machy.

Jan Macha urodził się w Chorzowie Starym 18 stycznia 1914 roku. Po zdaniu matury w 1933 rozpoczął studia na WPiA na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Po roku wstąpił jednak do Śląskiego Seminarium Duchownego Krakowie. Święcenia kapłańskie przyjął 25 czerwca 1939 r. Podczas niemieckiej okupacji postanowił nieść pomoc prześladowanym rodzinom. Polskie Państwo Podziemne włączyło jego organizację do swoich struktur pod nazwą „Opieka Społeczna”.

Został aresztowany 5 września 1941 r. Poddano go licznym przesłuchaniom. Ostatecznie został oskarżony w 1942 roku o pomoc polskim rodzinom i działaniu na szkodę wizerunku III Rzeszy, a tym samym dopuszczeniu się zdrady stanu. Skazano go na karę śmierci. Wykonano ją 3 grudnia 1942 roku w Katowicach przy ul. Mikołowskiej, przez ścięcie głowy gilotyną.

 

Autor: Wojciech Czaputa


0%
Skip to content