play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

  • cover play_arrow

    Ruda Śląska: Zaprosił kobietę do mieszkania, a następnie zgwałcił. Grozi mu kilkanaście lat więzienia Wojciech Czaputa

Polska

Kalety: Znalazła 10 tysięcy złotych! Nie miała wątpliwości co z nimi zrobić

today16 grudnia 2020

Background

Znalazła 10 tysięcy złotych i przekazała je Policji. Taka postawa to rzadkość. Mimo iż sama mieszka w skromnych warunkach w głębi kaletańskiego lasu, nie zawahała się i oddała znalezione pieniądze – 10 tysięcy złotych.

Prawdziwą uczciwością i postawą godną naśladowania wykazała się 66-latka z Kalet, która znalezioną gotówkę odniosła do pobliskiego Komisariatu Policji. Mundurowi szybko ustalili czyja to zguba…

Pani Danuta wracając rowerem ze sklepu zauważyła przy drodze owinięty banderolą plik pieniędzy. Mieszkanka Kalet nie widziała nikogo w pobliżu i nie wiedziała, do kogo mogą należeć pieniądze, więc włożyła je do torebki. Po przyjeździe do domu szybko zadzwoniła do córki. Ta poradziła jej, aby znalezioną gotówkę odwiozła na Komisariat Policji w Kaletach. 66 – latka wsiadła więc szybko na swój ponad 40-letni rower i pokonując kolejne kilometry oddała policjantom znalezione pieniądze.

-3 kilometry mam na Kalety. Zajechałam tam i z powrotem co daje 6 kilometrów. Potem pojechałam na Policję, więc dorzuciłam kolejne kilometry. Pokursowałam sobie trochę. Na szczęście rower dobrze mi chodzi. Stary, ale dobry – mówiła Radiu Piekary pani Danusia.

Po przeliczeniu gotówki okazało się, że było to 10 tysięcy złotych. Komendant komisariatu, widząc banderolę, od razu zorientował się, do kogo mogą należeć pieniądze. Jego przypuszczenia okazały się słuszne. Gotówkę zgubiła… listonoszka.

Pieniądze wróciły już do prawowitego właściciela. Postawa, jaką wykazała się 66-latka, powinna stanowić wzór dla wszystkich, którzy znaleźliby się w podobnej sytuacji.

 

Warto pamiętać, że znalezienie pieniędzy, czy przedmiotu i zatrzymanie go, jest czynem niezgodnym z prawem, kwalifikowanym jako przywłaszczenie. W świetle kodeksu karnego znalazca, który nie dopełnił obowiązków i zachował znalezioną rzecz dla siebie, będzie odpowiadał za jej przywłaszczenie. Wiele przypadków rejestrowanych przez stróżów prawa wskazuje, że część społeczeństwa kieruje się mylnym hasłem „Znalezione – nie kradzione”.

Autor: Gabriela Kokott-Drzyzga


0%
Skip to content