play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

  • cover play_arrow

    Nowy Ład. Problemy z realizacją inwestycji Andrzej Zazgórnik

Siemianowice Śląskie

Magazyn z darami w Siemianowicach Śląskich boryka się z problemami

today5 maja 2022

Background

Magazyn z darami działający w Siemianowicach Śląskich przez pewien czas był zamknięty. Dostawy wprawdzie do niego dotarły, ale nie wystarczyły na długo. Punkt znów jest nieczynny. Jakie są kluczowe potrzeby i co jest kluczem do rozwiązania problemu?

Magazyn w Siemianowicach Śląskich z pomocą humanitarną dla Ukraińców był otwarty w środę, 4 maja. Niestety nie oznacza to, że wznowił on swoją działalność na stałe, bo półki z darami bardzo szybko się opróżniły. Co dalej?

Magazyn z darami w Siemianowicach Śląskich – co dalej z działalnością?

Aby zdobyć wczoraj żywność, trzeba było stać w trzygodzinnej kolejce. Osoby zaangażowane w działania pomocowe na rzecz Ukraińców przyznają, że borykają się z problemem dostaw najpotrzebniejszych artykułów.

-Działamy mocno spontanicznie, czyli jeśli darczyńcy nam dowiozą odpowiednią ilość produktów, to informujemy w internecie i otwieramy się na cały dzień, tylko nie możemy dopuścić do takiej sytuacji, bo do nas przyjeżdżają ludzie z całego regionu – nawet z Wisły, z Ustronia. Stoją średnio dwie godziny w kolejce. Nie chcemy takich sytuacji, żeby ci ludzie, zmęczeni podróżą, wychodzili z pustymi koszykami. Zapraszamy ich, kiedy magazyn jest zaopatrzony – ubolewa Grzegorz Kaszubowski ze śląskiej wioski humanitarnej:

Wiadomo już, że dziś największy na Śląsku magazyn z darami jest, zgodnie z wczorajszymi zapowiedziami – nieczynny.

-Dopóki nie będziemy mieli tej systemowej pomocy, dopóki nie będziemy mieli umów z producentami żywności i stałych, uregulowanych dostaw, nie możemy określić systemu funkcjonowania naszej wioski humanitarnej – dodaje Kaszubowski.

Przytacza też historię jednej z podopiecznych wioski, dla której jest ona jedyną możliwością radzenia sobie w zastanej rzeczywistości:

-Są sytuacje, gdzie matka z czwórką dzieci prosi, wręcz błaga, o jedzenie, bo nie radzi sobie finansowo i dla niej to było jedyne miejsce, gdzie mogła taką pomoc realnie, fizycznie otrzymać – opisuje Kaszubowski.

Bez systemowej pomocy, jak podkreślają osoby zaangażowane w działanie wioski humanitarnej, nie ma szans na wspieranie uchodźców uciekających przed wojną w Ukrainie.

Fot. fb/Siemianowice dla Ukrainy

Autor: Andrzej Zazgórnik


0%
Skip to content