play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Śląsk

Nocne burze na Śląsku. Strażacy interweniowali ponad tysiąc razy!

today15 lipca 2021

Background

Płonący sklep, zalane drogi, połamane drzewa i ewakuowane obozy harcerskie. Gwałtowne burze przeszły minionej nocy przez Śląsk. Strażacy do 6 rano odnotowali ponad tysiąc sto interwencji – głównie w północnej części województwa.

W powiecie zawierciańskim i częstochowskim służby interweniowały ponad 150 razy, w myszkowskim i będzińskim – ponad 100.

– W krótkim czasie wpłynęło do nas ponad 100 zgłoszeń o powalonych drzewach uszkadzających linie energetyczne, drzewach powalonych na drogi, o zerwanych dachach na budynkach mieszkalnych, budynkach gospodarczych. Obecnie bilans tych zdarzeń to ponad 150 zgłoszeń. Natomiast pojedyncze interwencje cały czas do nas wpływają. -mówi Kamil Dzwonnik z częstochowskiej straży pożarnej.

W Koniecpolu piorun uderzył w sklep – doszło do pożaru, całe szczęcie, niegroźnego. Ewakuowano kilka obozów harcerskich – między innymi w Koskowicach w powiecie zawierciańskim. Młodzież i opiekunowie schronienie znaleźli w pobliskiej szkole. W samym Zawierciu podtopiony został jeden z budynków produkcyjnych, zalewisko utworzyło się też na styku drogi krajowej numer 86 z krajówką numer 94 w Sosnowcu. Samochody jechały tam objazdem. W związku z nawałnicami wojewoda powołał sztab kryzysowy.

______________________________________________

Wcześniej pisaliśmy:

Pracowity wieczór śląskich strażaków. W związku z burzami, którym towarzyszy silny wiatr odnotowali ponad 750 zgłoszeń. Ewakuowano też kilka obozów harcerskich.

 

Trudny wieczór i tak samo zapowiada się noc dla strażaków na Śląsku. Tylko do godziny 21:40 służby odnotowały przeszło 750 zgłoszeń. Wszystkie dotyczyły skutków nawałnic, które w ostatnich godzinach przeszły nad naszym regionem. Zgłoszenia już teraz pozwalają przypuszczać, że straty będą spore. Aż 30 razy strażacy wzywani byli do pomocy przy pozrywanych dachach. Interwencje dotyczyły też wypompowywania wody z podtopionych posesji. Chmura deszczu nie ominęła również ulic. Zalane zostały najbardziej newralgiczne punkty jak na przykład fragment ulicy Gospodarczej w sosnowieckiej Pogoni czy ulica Orla w tym samym mieście. Najwięcej pracy mieli jednak druhowie w okolicach  Zawiercia, Częstochowy i Myszkowa. W podzawierciańskich Kostkowicach ze względów bezpieczeństwa ewakuowano uczestników obozu harcerskiego. Jak przekazała reporterce Radia Piekary rzeczniczka śląskich strażaków, Aneta Gołębiowska, poszkodowana została tam  jedna osoba. Pojawiły się u niej duszności prawdopodobnie na skutek silnego stresu. Sytuacja nie wygląda dobrze także w Lelowie i Koniecpolu  w rejonie Częstochowy. Jak mówi rzecznik częstochowskich strażaków uszkodzonych zostało co najmniej 20 budynków. Pozrywane są także linie energetyczne w wyniku czego mieszkańcy Koniecpola nie mają dostępu do prądu.

To może nie być ostateczny bilans nawałnic. W wielu miejscach na terenie województwa nadal pada ulewny deszcz, którym towarzyszą silne podmuchy wiatru. Ponadto wciąż obowiązuje alert trzeciego stopnia wydany przez  IMGW.  Służby ostrzegają w nim, że burze z gradem i wiatrem potrwać mogą nawet do jutrzejszego poranka.

Autor: Marta Mosiołek


0%
Skip to content