play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Slajder Pilne

Nie ma zagrożenia dla ludzi i środowiska po pożarze w Sosnowcu

today17 września 2020

Background

Jeszcze dogaszają i przeczesują. Strażacy ciągle na miejscu potężnego pożaru, który wczoraj po południu wybuchł w Sosnowcu. Na terenie przy ulicy Radocha zapaliły się chemikalia. Chmurę dymu widać było z daleka. Dobra wiadomość- nie ma zagrożenia skażenia środowiska.

Nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi i zwierząt oraz dla środowiska. To uspokajające najnowsze informacje płynące do nas z Sosnowca. Inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska przebadali dym, który spowił okolicę. Uznali, że ten nie zagraża okolicy.

Woda również nieskażona

Inspektorzy WIOŚ mogli zbadać skażenie dopiero gdy strażacy opanowali żywioł. Druga dobra informacja jest taka, że nie doszło do skażenia źródeł wody pitnej. Ta również jest bezpieczna i można ją pić.

Akcja ciągle trwa

Na miejscu ciągle pracują jednostki ratowniczo- gaśnicze. Wyznaczono sześć odcinków bojowych. Przeczesują i dogaszają teren. Dodatkowo trwa likwidacja rozlewiska mieszaniny chemicznej z wodą. Ściągnięto w tym celu zestaw do zdalnej detekcji.

Jak policzyli strażacy, w ostateczności pożar objął teren 7,5 tyś. metrów kwadratowych. W akcji gaśniczej brało udział 95 zastępów straży pożarnej z całego województwa, a także z Kędzierzyna Koźla. 

Wcześniej pisaliśmy

Strażacy dostali wezwanie do pożaru po godzinie 17:00. Po dziesięciu minutach pierwszych pięć zastępów już było na miejscu. Zastali oni pożar już bardzo rozwinięty. Ogniem objęte było 8000 metrów kwadratowych. Paliły się różne materiały, w tym pojemniki z cieczą o nieustalonym składzie, ale bardzo palne. Nad miejscem, gdzie doszło do pożaru unosił się gęsty czarny dym, który widać było z oddalonych o kilkanaście kilometrów miejscowości. – Strażacy pracują w bardzo trudnych warunkach. Do gęstego dymu dochodzi bardzo wysoka temperatura. Ognia nie udało się jeszcze opanować, ale udało nam się obronić sąsiednie budynki. Teraz będziemy to wszystko dogaszali, ale czeka nas wielogodzinna akcja – mówił po godzinie 21:00 nadbrygadier Jacek Kleszczewski, śląski komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej.

Autor: Adam Złotorowicz


0%
Skip to content