play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Śląsk

Pies ogrodnika. Zwędził boczek i go nie zjadł

today26 lutego 2021

Background

Policjanci z Jasienicy zatrzymali 44-latka, który z przydomowej wędzarni skradł… boczek warty ponad 500 złotych. Mężczyzna wykorzystał moment nieuwagi gospodarza i skradł uwędzone mięso.

Zwędził wędzony boczek. I to potężną jego porcję. Mundurowi z bielskiej komendy zatrzymali 44-latka, który niczym lis do kurnika – wkradł się do przydomowej wędzarni w Jasienicy i zabrał stamtąd kilkadziesiąt połci słoniny wartych pół tysiąca złotych.

Skusił się na cudze

Do zdarzenia doszło wczoraj przed 22.00 w Jaworzu. Dyżurny komisariatu w Jasienicy otrzymał zgłoszenie od jednego z mieszkańców Jaworza, że przed momentem nieznany sprawca skradł z przydomowej wędzarni mięso, w sumie ponad 20 uwędzonych boczków. Na miejsce zostali skierowani mundurowi z patrolu, którzy rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Na jednej z ulic niedaleko miejsca zdarzenia napotkali mężczyznę z podejrzanym pakunkiem.

Wędzone… krótko trzyma

Taki boczek to rzecz trudna do ukrycia zwłaszcza przez charakterystyczną woń, na którą zareaguje nawet niewyszkolony przez mundurowych pies. Stąd złodziej szybko został zatrzymany. Zostając w porównaniach zwierzęcych – był jak pies ogrodnika, boczku ni ruszył, za to ten nie nadawał się już do zjedzenia. Złodziej mięsa został zatrzymany, usłyszał zarzuty. Grozi mu pięć lat więzienia.

Autor: Adam Złotorowicz


0%
Skip to content