play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Polska

„Requiem” Mozarta poświęcone ofiarom pandemii. Niezwykły spektakl w Operze Śląskiej

today8 października 2020

Background

„Requiem” Mozarta poświęcone ofiarom pandemii. Niezwykły spektakl w Operze Śląskiej. W sobotę 17 października o godz. 18.00 na scenie Opery Śląskiej „Requiem d – moll” Wolfganga Amadeusza Mozarta, zrealizowane zostanie w formie spektaklu baletowego. Ostatnie wielkie dzieło Wolfganga Amadeusza Mozarta zobaczymy w niecodziennej aranżacji Jacka Tyskiego. Spektakl będzie poświęcony ofiarom pandemii.

„Requiem” Mozarta poświęcone ofiarom pandemii. Niezwykły spektakl w Operze Śląskiej. Dzięki choreografii Jacka Tyskiego, muzyka zyskuje zupełnie nowy wymiar i stanowi wraz z tańcem wspólną, nierozłączną kompozycję. – Stereotypowo patrzymy na requiem jako na mszę żałobną, jednak nie jest taką wyłącznie. Każdy z utworów, które się na nią składają, ma pewną dynamikę, obrazowość sytuacyjną. Powinniśmy spojrzeć na to, jak na dzieło kompletne – ruch, dźwięki instrumentów, głos. Uważam, że możemy tańczyć do każdej muzyki. Nawet jeśli jest to utwór kojarzący się z sferą sacrum. Nie żyjemy w czasach średniowiecznych, kiedy taniec uważano za coś grzesznego. Ciało tancerza jest instrumentem, tak jak skrzypce dla muzyka czy głos dla śpiewaka. Przekaz w tym utworze jest ilustrowany nie tylko poprzez dźwięki, ale także poprzez taniec. Dopiero wtedy ten jest pełny, perfekcyjny, pokazujący cała paletę emocji. Nie widzę już innej inscenizacji Requiem niż taneczna, połączona z chórem. Ruch tancerzy inspirowany jest muzyką: mamy w niej emocje, harmonię, tempo. Dzięki temu mamy zobrazowanie, uplastycznienie muzyki Mozarta – podkreśla Jacek Tyski.

Requiem d-moll KV 626 (msza żałobna) powstałe w 1791 roku, jest jednym z największych utworów sakralnych Wolfganga Amadeusza Mozarta, a zarazem jego ostatnią, niedokończoną kompozycją. Kompozytor zmarł w trakcie pracy nad dziełem. Tworzył go do ostatniej chwili – jeszcze 4 grudnia, dzień przed śmiercią, pracował nad wątkami Lacrimosa dies illa. Komponując mszę, pracował też jednocześnie nad dwiema operami Czarodziejski flet i Łaskawość Tytusa. Po śmierci Mozarta dzieło dokończyli – na prośbę jego żony Konstancji – znajomi kompozytorzy, Joseph Eybler oraz uczeń i przyjaciel rodziny Franz Xaver Süssmayr. Wokół powstania Requiem unosiła się aura tajemnicy. Zamówił je tajemniczy posłaniec. Obecnie już wiemy, że był to wysłannik ekscentrycznego hrabiego Franza von Walsegg, który chciał poprzez tę kompozycję uczcić pamięć zmarłej żony.

 

Autor: Anna Jurzyca


0%
Skip to content