play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Śląsk

(Rozmowa Dnia) Dominik Kolorz, Śląsko-Dąbrowska Solidarność: to zaczyna być nudny serial

today12 lutego 2021

Background

Dominik Kolorz, przewodniczący Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności, podczas Rozmowy Dnia w Radiu Piekary odniósł się do kolejnej tury rozmów w sprawie umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa i tego co proponuje się dla polskiej energetyki w kolejnych miesiącach i latach. Zwrócił uwagę na konieczność wsparcia Polskiej Grupy Górniczej, która jest w trudnej sytuacji i niebawem może zabraknąć tam pieniędzy na wypłaty dla pracowników.

Szef Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności przyznaje, że w dyskusjach o terminie przyjęcia umowy społecznej ws. transformacji polskiej energetyki i w tym kontekście górnictwa, pojawiał się marzec. W ostatnich dniach związkowcy znowu rozmawiali z przedstawicielami rządu i pracodawcami.

Jak mówił o poranku w Radiu Piekary lider Solidarności na Śląsku, umowa jest o tyle istotna, że ma regulować ostatni etap funkcjonowania górnictwa i jest dokumentem niezbędnym do pozyskania zgody instytucji europejskich dla programu wsparcia tego programu. Dominik Kolorz mówi, że marzec pojawił się stąd, że dziennikarze, ciągle pytają kiedy się to skończy. – Ja mówiłem, że nie wiem, ale mam nadzieję, że w marcu. Role się odmieniły, bo bardzo mocno mocno pchają do przodu koledzy z Polskiej Grupy Górniczej (PGG). Tam jest taka sytuacja, że jak oni nie dostaną wsparcia z tarczy Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) to ostatnia wypłata dla ludzi będzie w kwietniu.

Gość radiowego poranka tłumaczył: – (…) umowa ma coś do tego, bo dopiero po jej przyjęciu rząd zacznie rozmowy w UE. Na bazie tego dokumentu będzie mógł pojawić się element dotyczący subsydiowania bieżącej produkcji itd., potem wygaszania kopalń. Po notyfikacji, PFR będzie mógł wesprzeć PGG kwotą 1 mld zł. To jest takie samo wsparcie, jakie dostało tysiące firm w Polsce. Pan premier bardzo się tym chwalił, przypomniał związkowiec, uzupełniając: – To nie jest całkowicie bezzwrotna pomoc. Zasadniczy warunek to utrzymanie miejsc pracy, Zwrócić trzeba od 40-60%. PGG na razie nie ma planu jak to pozyskać, zauważył D.Kolorz.

Szef regionalnej „S”” mówi: – Nikt z rządu nie potwierdził, że negocjacje mogą zakończyć się w marcu. Mówią: przyjmujemy Wasz projekt jako podstawę do negocjacji, ale gdy pytamy co im się w nim nie podoba, to żaden z ministrów nie odpowie. Nikt nie czytał naszego programu? Oby to nie była prawda, mówi Kolorz.

-Rząd pracuje jak pracuje – D.Kolorz nie chce się nad nimi znęcać. – (..) chcą powoływać kolejne zespoły robocze do wszystkiego. Gra na czas? To z tamtej strony. My mówimy „przyspieszamy”. To wszystko w końcu musi walnąć. Rozmowy zaczęły się właściwie w połowie stycznia. Dlatego trzeba przyspieszać bo mamy w dramatycznej sytuacji PGG, które nie jest w stanie funkcjonować bez wsparcia, mówił Dominik Kolorz w Radiu Piekary.

Pada pytanie: Czy kopalnie będą zamykane wcześniej niż uzgodniono? Wygląda na to, że nikomu nie będzie potrzebny węgiel. Odpowiedź związkowego lidera? – W 2040 roku udział węgla w polskiej energetyce będzie od 11 do 19% – wszystko zależy od emisji CO2 i to prawda. I dalej: – My musimy mieć skądś prąd, nawet jeśli będziemy wchodzić w  „zieloną religię”. Program musi być modyfikowany – życie dyktuje warunki. To się skończy zadymą, bo PGG nie będzie miała pieniędzy na wypłaty. Kwiecień to mogą być ostatnie pieniądze dla ludzi. Gdy  w maju nie dostaną pensji, wkurzą się i wyjdą na ulice, mówił w Rozmowie Dnia Radia Piekary szef regionalnej „S”.

Autor: Adam Grabałowski


0%
Skip to content