play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Rozmowa Dnia

(Rozmowa Dnia) Władysław Perchaluk: wszystko mamy „narodowe”… kryzys też

today2 kwietnia 2021

Background

– III fala pandemii na Śląsku? – Jest źle, krzywa zachorowań rośnie. Otworzyliśmy w Bytomiu już trzeci oddział covidowy, dwa przy Żeromskiego, wczoraj rano pojawił się pierwszy pacjent, po południu nie było już miejsc, mówi gość Rozmowy Dnia w Radiu Piekary, Władysław Perchaluk. I dalej: – Wszystkie 20 – w trzecim oddziale – zajęte. Ile wytrzymamy? – Oby nas nie zabrakło w systemie. Personel robi wszystko co się da. Ludzie są zmęczeni, nie wiemy co będzie dalej, mówił poranny rozmówca.

Dyrektor Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu i prezes Związku Szpitali Powiatowych woj. śląskiego przekonuje: – Święta będą trudne. Nie wyobrażam sobie tego, że poziom zakażeń jeszcze wzrośnie. W 23 szpitalach powiatowych w regionie jest już utworzonych ponad 1000 miejsc covidowych

Prezes Perchaluk zapytany o możliwe rozwiązania, poza relokacją pacjentów, stwierdził, że to trudne, jeśli nie ma personelu. – Stoimy pod ścianą w tym zakresie. Próbujemy włączyć studentów, ale to tylko pomoc lekarzom.

Skąd się wziął nagły przyrost zakażeń na Śląsku? Prezes Związku Szpitali Powiatowych wskazuje na różne teorie. – Jedną z nich jest praca za granicą i transfer osób. Byłem w kontakcie z Cieszynem i Bielskiem, gdzie był bardzo duży problem po stronie Czech i Słowacji. Być może to jeden z powodów. Senator Karczewski, profesor Horban mieli stwierdzić, że nie było badań osób, wracających np. z Wlk.Brytanii, żeby uniknąć krytyki, hejtu. – Biorąc pod uwagę skalę i szybkość zakażania wariantem brytyjskim, trochę jestem zaskoczony, mówił W.Perchaluk. – Miałem kontakt z osobami na jednym z lotnisk, gdzie nie było praktycznie żadnej kontroli osób przylatujących z Anglii.

Dyr Perchaluk podkreśla: – Niejednokrotnie, już jakiś czas temu powtarzałem: przestańmy się bronić przed koronawirusem, zacznijmy go atakować. Musimy spojrzeć przez perspektywę Kowalskiego, który po raz kolejny jest/będzie zamknięty w domu i pozbawiony pracy. Błędy? Statystyki pokazują, że nie walczyliśmy tylko broniliśmy się. System organizacji, informacji od rządu do samorządów, brak koordynacji, błędne decyzje spowodowały, że system zaczął się „rozjeżdżać” .

Wszystko mamy „narodowe”, kryzys też. Rząd powinien wywiązać się z wszelkich obietnic, a szczególnie tej związanej ze szczepionkami. Więcej tlenu? – Owszem, ale mamy np. problemy z Remdesvirem, lekiem podstawowym. Jestem w kontakcie z producentami tlenu, mamy obiecane dostawy z pomocą wojska. Rozumiem działania wojewody, żeby zapewnić jak najwięcej łóżek, ale nie wiem czy uda się zaspokoić oczekiwania właśnie w zakresie dostaw tlenu.

– Całkowitego lockdownu, nikt już dziś nie wytrzyma, natomiast musi być postępowanie zdroworozsądkowe. Jeśli chcemy się spotkać, to w małej grupie, na krótko, dystans no i maseczki, przypomniał gość Rozmowy Dnia. Ograniczenia w przemieszczaniu się? – Będzie to bardzo trudne w realizacji. Przecież np. osoby z Bytomia pracują w Katowicach, Zabrzu, Piekarach itd. I dalej: – Poza tym jest zgodność z prawem takiego rozwiązania. Nie wiem, czy rząd się na to odważy bez wprowadzania stanu wyjątkowego. Gość poranka powtarza wagę postępowania zdroworozsądkowego.

W.Perchaluk: – Mam na oddziałach koronasceptyków, którzy przekonali się o wszystkim na własnej skórze. Zapraszam tych, którzy obstają przy swoim – zatrudnię ich. Niezależnie od tego problem epidemii zaczęliśmy traktować jak chleb powszedni. Kiedy z niej wyjdziemy? Gdy będziemy mieli 80% obywateli zaszczepionych, mówił gość radiowego poranka.

Autor: Adam Grabałowski


0%
Skip to content