play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Piekary Śląskie

Siedzą w domu na kwarantannie i czekają na wymazobusa. „Minęły już 3 tygodnie. Wykonałam setki telefonów”

today9 kwietnia 2020

Background

Mieli kontakt z osobą zakażoną koronawirusem, są objęci kwarantanną domową i z niecierpliwością czekają aż przyjedzie do nich wymazobus. W tej sytuacji jest wielu mieszkańców województwa śląskiego. Podobnie jest z naszą reporterką Anną Jurzycą, która 27 marca dowiedziała się, że wójt Świerklańca z którym miała kontakt, jest zakażony koronawirusem. Na kwarantannie jest od 3 tygodni, teraz kolejna została jej przedłużona.

  • cover play_arrow

    Siedzą w domu na kwarantannie i czekają na wymazobusa. „Minęły już 3 tygodnie. Wykonałam setki telefonów” Kamil Zatoński

Sprawą zajął się nasz reporter, Kamil Zatoński, który w Urzędzie Miasta w Bytomiu usłyszał, że sanepid nie podlega już pod miasto a pod Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Katowicach. Tam udało mu się dodzwonić, opowiedział o sytuacji i został przekierowany do sanepidu w Bytomiu.

– Dodzwoniłem sie do sekretariatu w którym dowiedziałem się, że czas oczekiwania na przyjazd wymazobuza jest tak długi, ponieważ jest zbyt wiele osób oczekujących, a zbyt mało ekip, które takim samochodem się przemieszczają. Co więcej, bytomski sanepid zauważa że nie ma przepisu, który mówi, w jakim czasie wymazobus ma się pojawić u osoby, która jest objęta kwarantanną domowa. W praktyce oznacza to, że dopóki nie przyjedzie do takiej osoby to kwarantanna będzie jej automatycznie przedłużana – relacjonuje.

 

W tej sprawie do redakcji Radia Piekary napisała Ada Duda, która jest w podobnej sytuacji. Na swoim blogu opisała jak przebiega jej kwarantanna: https://dziennik.24.edu.pl/never-ending-kwarantanna/?fbclid=IwAR2BafgEvKTzfrmXdKLG48b_EBFV_dA6SPbjz12mECpOxmMA5j7zwgUQ5pk

Autor: Kamil Zatoński


0%
Skip to content