play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

  • cover play_arrow

    Nowy Ład. Problemy z realizacją inwestycji Andrzej Zazgórnik

Śląsk

Ślizgawka na zamarzniętym akwenie może skończyć się tragicznie. Strażacy apelują o rozwagę

today29 grudnia 2021

Background

Wejście na zamarznięty zbiornik wodny może zakończyć się tragicznie. Każdego roku pod lodem ginie kilkanaście osób. Służby apelują o zachowanie rozwagi.

Zimowa aura dostarcza możliwość do wielu aktywności. W dalszym ciągu wiele osób próbuje wykorzystać do rozmaitych celów zamarznięte zbiorniki wodne. Jazda na łyżwach czy po prostu zwykłe wejście na taką pokrywę lodową może zakończyć się tragicznie. Szczególnie w okresie odwilży.

– Pokrywa lodowa systematycznie przyrastała przez ostatni okres czasu. W związku z prognozami, przez które może nadejść odwilż cała ta pokrywa zacznie topnieć. Nie jest ona we wszystkich miejscach taka sama i tak samo gruba. Zawsze wchodząc na lód ryzykujemy, a my apelujemy, aby tego nie robić, tym bardziej w nadchodzących warunkach – mówi w rozmowie z reporterką Radia Piekary Wojciech Krawczyk z PSP w Bytomiu.

Jeżeli zdarzy się, że jesteśmy świadkami zapadnięcia się pod kimś lodu, to przede wszystkim musimy zadbać o własne bezpieczeństwo oraz udzielić odpowiedniej pomocy poszkodowanemu. O czym należy pamiętać?

– Nigdy nie próbujmy pomagać na własną rękę i wchodzić na lód. Jeżeli już raz się załamał, to jest duże prawdopodobieństwo, że pod nami również się załamie. Przede wszystkim zostajemy na brzegu w miejscu stabilnym i wzywamy pomoc. Jest dla nas ważne, aby świadek został na miejscu zdarzenia, wtedy może wskazać, gdzie poszkodowany wpadł pod wodę, co ułatwia pracę nurków – tłumaczy Wojciech Krawczyk. – Jeżeli możemy zostać w miejscu stabilnym i podać np. gałąź, to wtedy jak najbardziej pomocy możemy udzielić – dodaje.

Autor: Wojciech Czaputa


0%
Skip to content