play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Śląsk

Teatr w Gliwicach szyje maseczki dla szpitali

today9 kwietnia 2020

Background

Teatr w Gliwicach szyje maseczki dla szpitali. To kolejna z instytucji, która włącza się w akcję pomocową dla instytucji medycznych. Pomysłodawczynią szycia maseczek jest Beata Wroniszewska, na co dzień fryzjerka i makijażystka gliwickiej sceny, która zachęciła do pomocy teatralne krawcowe. 

W Teatrze Miejskim w Gliwicach pusta widownia. Wstrzymane próby spektakli, zatrzymana produkcja kostiumów i scenografii. Pracownicy czekają na sygnał, aż machina teatralna znów ruszy, ale jak na razie trudno przewidzieć kiedy. Obecny sezon teatralny, który tak świetne się zapowiadał został stracony.

Żeby jednak nie stracić energii, nie popaść w marazm i przygnębienie w przymusowym areszcie spowodowanym kwarantanną, jedna z pracownic Teatru, Beata Wroniszewska, postanowiła wykorzystać swoje zdolności w trochę w inny niż zwykle sposób. Wszyscy w teatrze wiedzą, że lubię szyć. Gdzieś w internecie znalazłam informację o akcji „szyjemy maseczki dla gliwickich szpitali” – mówi pani Beata Wroniszewska, na co dzień fryzjerka i makijażystka Teatru Miejskiego w Gliwicach. Na początku nie wiedziałyśmy zupełnie z jakiego materiału mamy szyć ani jakie maseczki. Zgłosiłam się razem z koleżanką z teatru, pojechałam po materiał i instrukcje. Na początku dostałyśmy prosty, kolorowy materiał bawełniany. Nici, gumki musiałyśmy organizować we własnym zakresie. Potem już robiłyśmy maseczki bardziej skomplikowane, kilkuwarstwowe, z troczkami, na odziały onkologii. Wszystko charytatywnie. Gotowe maseczki odwozimy do kawiarni Kafo, na Siemińskiego 14.

Do akcji włączyły się również inne panie z teatralnych pracowni: Cały czas szyjemy. Najpierw w ramach akcji, a teraz mamy też zamówienia od znajomych i sąsiadów – mówi pani Janina Łubkowska, szefowa pracowni krawieckich. Wpadłyśmy na pomysł, żeby tą akcję przenieść oficjalnie do Teatru (dla pracowników naszego teatru też szyłam). Dopóki nie pracujemy nad spektaklami możemy wykorzystać naszą energię w inny sposób i po prostu pomóc ludziom. Pracujemy przy maszynach z domu. Wiem od znajomych lekarzy, że maseczek ciągle brakuje, zarówno dla pracowników szpitali jak i dla samych pacjentów. W akcję włączył się też aktywnie mój syn, który robi specjalne przyłbice dla lekarzy.

fot. Beata Wroniszewska

Autor: Redakcja Radia Piekary


0%
Skip to content