play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Bez kategorii

Tony węgla na zwałach. Sierpień 80 alarmuje rząd

today9 stycznia 2020

Background

Tony węgla zalegają na zwałach i nikt go nie kupuje. O alarmującej sytuacji w kopalniach zespolonych ROW alarmują związkowcy z Sierpnia 80. Grożą blokadą przejść granicznych.

Ostre w tonie pismo związkowcy wystosowali do premiera Mateusza Morawieckiego oraz wicepremiera- Ministra Aktywów Państwowych Jacka Sasina. Piszą w nim, że w czterech ruchach Jankowice, Chwałowice, Rydułtowy oraz Marcel – górnicy węgiel wydobywają, i na tym się kończy. Ten trafia na zwały – jest go już tak dużo że związkowcy boją się, że wkrótce wydobycie trzeba będzie zatrzymać, a górników odesłać na przymusowe postojowe.

Mają konkretne wyliczenia

Podają konkretne wyliczenia. Piszą, że na zwałach kopalni „Jankowice” leży ponad 260 tysięcy ton węgla, podczas gdy całkowita pojemność tych zwałów wynosi niewiele ponad 300 tys. Na zwałach kopalni „Rydułtowy” leży ok. 20 tys. ton, a pojemność tych zwałów to nieco ponad 50 tysięcy ton i przy dziennej produkcji 8 tys. ton, która w całości idzie na zwały, kopalnia za kilka dni stanie. Podobna jest sytuacja w innych kopalniach „ROW” („Chwałowice” przeszło 100 tys. ton przy pojemności 160 tys.), a także innych kopalniach PGG jak np. w kopalni „Ziemowit”, na zwałach której leży ponad 500 tys ton. węgla! To razem daje już blisko milion ton leżącego odłogiem węgla.

Górnicy grożą blokadą

 Atmosfera jest napięta – a sami górnicy przyznają, że są gotowi blokować nawet przejścia graniczne na południu województwa – byleby nie dopuścić do masowego importu obcego węgla, głównie z Rosji.

Przypomnę, że do blokady przejścia granicznego przez górniczych związkowców dochodziło już za rządów Platformy Obywatelskiej.

Pełny tekst pisma skierowanego do premiera Mateusza Morawieckiego

Organizacje oddziałowe Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80” działające w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni zespolonej KWK „ROW” (Ruch „Jankowice”, Ruch „Chwałowice”, Ruch „Rydułtowy” i Ruch „Marcel”) domagają się od Premiera Mateusza Morawieckiego oraz od Wicepremiera – Ministra Aktywów Państwowych Jacka Sasina natychmiastowych i zdecydowanych działań w związku z katastrofalną sytuacją zespolonej Kopalni Węgla Kamiennego „ROW”. Na zwałach kopalni zalega tak dużo węgla, że wkrótce wydobycie na tychże kopalniach trzeba będzie zatrzymać, a górników odesłać na przymusowe postojowe. Sytuacja budzi słuszne niepokoje wśród załóg górniczych, które gotowe są blokować przejścia graniczne, aby chronić swoje miejsca pracy i nie dopuścić do masowego importu obcego węgla, głównie z Rosji.

Aby zobrazować skalę problemu, należy podkreślić, że na zwałach kopalni „Jankowice” leży ponad 260 tysięcy ton węgla, podczas gdy całkowita pojemność tych zwałów wynosi niewiele ponad 300 tys. Na zwałach kopalni „Rydułtowy” leży ok. 20 tys. ton, a pojemność tych zwałów to nieco ponad 50 tysięcy ton i przy dziennej produkcji 8 tys. ton, która w całości idzie na zwały, kopalnia za kilka dni stanie. Podobna jest sytuacja w innych kopalniach „ROW” („Chwałowice” przeszło 100 tys. ton przy pojemności 160 tys.), a także innych kopalniach PGG jak np. w kopalni „Ziemowit”, na zwałach której leży ponad 500 tys ton. węgla!

Kopalnie wchodzące w skład kopalni zespolonej „ROW” produkują węgiel po jednych z najniższych cen. Za ubiegły rok kopalnie te przyniosły zyski liczone w setki milionów złotych. Wkrótce jednak będą musiały stanąć, a górnicy zostaną bez pełnych wynagrodzeń, co doprowadzi do poważnego wrzenia na Śląsku.

Wydaje się, że rząd przestał już niestety panować nad sytuacją w górnictwie węglowym. Błędy w zarządzaniu spółkami węglowymi doprowadziły natomiast do sytuacji, w której spółki energetyczne odmawiają odbioru zakontraktowanego węgla. Sama tylko Polska Grupa Górnicza mogłaby paczkować i sprzedawać z dużą marżą milion ton węgla rocznie. Tymczasem paczkuje – wedle wiedzy strony społecznej – zaledwie od 100 do 150 tysięcy ton.

Import węgla do Polski rośnie osiąga rekordowe rozmiary. Polskie elektrownie odmawiają realizacji kontraktów na podpisane dostawy z polskich spółek węglowych, bo coraz częściej korzystają z importu. Przynajmniej jedna spółka kontrolowana przez Skarb Państwa zajmuje się sprowadzaniem i przetwarzaniem rosyjskiego węgla. Przypominamy, że 7 stycznia br. Komisja Krajowa WZZ „Sierpień 80” zwróciła się do Pana Premiera z wnioskiem o informację które spółki zależne od Skarbu Państwa, ile i na jakie potrzeby zaimportowały w ostatnich dwóch latach zagranicznego węgla, głównie z Rosji. Tej samej Rosji, od której chcemy uniezależnić import gazu, lecz ochoczo zwiększamy import węgla. Tej samej Rosji, której prezydent obraża Polskę i Polaków, fałszując historię. Jak to się ma do Polskiej Racji Stanu? Gdzie tu honor, dbałość o nasze interesy i troska o bezpieczeństwo energetyczne? Co z przyzwoitością? Mamy dalej napędzać gospodarkę Rosji i napychać kieszenie rosyjskich oligarchów, do których płyną zyski z importu węgla do Polski?

Polska ma swój węgiel. Ekspansja rosyjskiego możliwa jest przez to, że jest on powszechnie dotowany. Rosji nie wiążą bowiem tu żadne restrykcje Unii Europejskiej. Władimir Putin może sobie dotować surowiec jak tylko chce i jak tylko wymaga tego interes jego i powiązanych z Kremlem oligarchów rosyjskich. Węgiel ten nie jest obciążony szaleńczą polityką klimatyczną UE, która to wykańcza polskie kopalnie. Unia Europejska rządzona jest przez sabotażystów i pożytecznych idiotów, którzy ze wszystkich sił krzyczą o konieczności neutralności klimatycznej i wyeliminowania górnictwa węglowego i hutnictwa w swoich państwach członkowskich, a którzy milczą gdy obcy surowiec sprowadzany jest na masową skalę z Federacji Rosyjskiej. Jaki to „Zielony Ład”? To zdradziecki ład według Putina! Ład pisany na Kremlu i podyktowany eurobiurokratom z Brukseli.

WZZ „Sierpień 80” działający w kopalniach KWK „ROW” domaga się szczególnych działań, zwłaszcza od Pana, Panie Premierze Morawiecki. Tu Pańska powinność jest podwójna – zarówno jako Prezesa Rady Ministrów, jak i posła na Sejm RP ze Śląska. Jeśli nie będzie żadnej reakcji, może być Pan pewien, że górnicy z zagrożonych kopalń wyjdą na ulice w obronie swoich miejsc pracy w Polsce i w obronie bytu swoich rodzin. I podobnie jak za rządów Donalda Tuska zablokują granice uniemożliwiając dziki napływ węgla ze Wschodu zabierającego im pracę, a ich rodzinom środki utrzymania.

Autor: Adam Złotorowicz


0%
Skip to content