play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Pyskowice

Tragedia w salonie fryzjerskim dla psów w Pyskowicach. Zwierzę konało w męczarniach

today14 czerwca 2021

Background

Ogromna tragedia w psim salonie w Pyskowicach, gdzie właściciel zostawił swoje zwierzę, by te zostało wykąpane i ostrzyżone. Kiedy otrzymał telefon z salonu, sam nie mógł uwierzyć w to, co słyszy. Jego Bernardyn zginął w męczarniach.

O całej sprawie Pan Igor, właściciel psa, poinformował w specjalnym poście zamieszczonym w mediach społecznościowych. – Moi drodzy. Chciałbym przestrzec wszystkich przed salonem groomerskim „Reksio” w Pyskowicach. W poniedziałek (7 czerwca) zawieźliśmy na czesanie i strzyżenie naszego psa rasy Bernardyn. Suczka Tosia, 4 i pół roku i około 50 kg wagi. Po pół godziny odebraliśmy telefon że pies nie żyje. Właściciel salonu, jak twierdzi, zostawił psa na stole przypiętego linką za obrożę do sufitu i wyszedł z pomieszczenia do toalety. Pies się poślizgnął i zawisł na smyczy konając w potwornych mękach. Dramat! Po zwłoki Tosi przyjechaliśmy już z policją. Mamy nadzieje że sprawą zajmie się prokurator i znajdzie ona finał w sądzie, aby ten człowiek nie skrzywdził już więcej żadnego innego zwierzaka. My na pewno tego nie odpuścimy – pisze w Internecie pan Igor.

Sprawą zajmuje się już policja, która przesłucha teraz właściciela salonu. Zlecono też badania toksykologiczne oraz przeprowadzono autopsję, której wyniki zostały przesłane do specjalnego laboratorium w województwie lubelskim. 

Autor: Kamil Zatoński


0%
Skip to content