play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

  • cover play_arrow

    Ruda Śląska: Zaprosił kobietę do mieszkania, a następnie zgwałcił. Grozi mu kilkanaście lat więzienia Wojciech Czaputa

Wiadomości

Tylko cztery punkty śląskich drużyn w 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy

today18 października 2021

Background

W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy drużyny ze Śląska zdobyły razem tylko cztery punkty. Zwycięstwo odniósł jedynie Raków Częstochowa, Piast podzielił się punktami, a Górnik przegrał na własnym terenie.

Kończąca się dziś kolejka PKO BP Ekstraklasy była średnio udana dla śląskich zespołów. Piast Gliwice zremisował na wyjeździe z Górnikiem Łęczna 1:1 (1:1), a Górnik przegrał w Zabrzu z Wisłą Kraków 0:1 (0:0). Komplet punktów wywalczył tylko Raków Częstochowa pokonując na wyjeździe Śląsk Wrocław 1:2 (0:0).

Gliwiczanie przywieźli z Łęcznej tylko punkt

Piast po wygranej z Wisłą Kraków w poprzedniej kolejce miał apetyt na kolejny komplet punktów. Podopieczni Waldemara Fornalika wybrali się bowiem do Łęcznej na mecz z czerwoną latarnią ligi. Tamtejszy Górnik, którego sytuacja jest coraz trudniejsza nie miał zamiaru odpuszczać gliwiczanom. Wynik błyskawicznie otworzyli jednak przyjezdni. Do siatki trafił w 3. minucie Sokołowski, który wykorzystał dogranie Kądziora z rzutu wolnego oraz błąd defensywy Zielono-Czarnych. Gospodarze nie składali broni i rozkręcali się z kolejnymi minutami. Efektem była bramka do szatni. Leandro dośrodkował do Śpiączki, który pewnym strzałem nie dał szans Plachowi. Po zmianie stron jeszcze większego wiatru w żagle nabrali gracze Górnika. Podopieczni Fornalika nie potrafili wejść we właściwy rytm. Często zespół musiał ratować wspomniany Plach. Mimo tego w meczu nie zobaczyliśmy kolejnych bramek.

Pierwsze pół godziny graliśmy tak jak zakładaliśmy. Utrzymywaliśmy się przy piłce, szybko zdobyliśmy bramkę, były przynajmniej dwie okazje do podwyższenia wyniku, ale tak się nie stało. Później straciliśmy kontrolę nad meczem. Znaliśmy dobrze atuty Śpiączki, ale mimo wszystko nie potrafiliśmy się przed tym obronić – mówił po meczu trener Piasta, Waldemar Fornalik. – Po przerwie nie mieliśmy dobrego okresu, trudno. Zabieramy jeden punkt ze sobą. Mieliśmy apetyt na więcej, ale nie udało się – podsumował szkoleniowiec.

Górnik pokonany na własnym stadionie

W spotkaniu Górnika Zabrze z Wisłą Kraków mogliśmy oglądać tylko jedną bramkę. Pierwsza, wyrównana połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, choć oba zespoły miały swoje okazje. Kluczowy moment meczu nastąpił w 50. minucie. Sadlok zagrał długą piłkę do Starzyńskiego, który wpadł z nią w pole karne, gdzie zakręcił zawodnikami Jana Urbana. Ostatecznie futbolówka wylądowała przed szesnastką pod nogami Frydrycha. Czech zdecydował się na uderzenie z dystansu. Piłka otarła się jeszcze o Gryszkiewicza, co zmyliło Sandomierskiego. Najlepszą okazję do wyrównania miał sześć minut później Podolski. Piłkę idealnie dograł Niemcowi Dadok, ale Mistrz Świata pomylił się strzelając z pięciu metrów.

– Nie powinniśmy przegrać tego meczu. Wydawało się, że raz my kontrolujemy, raz oni w zależności od tego, kto posiadał piłkę. Byliśmy trochę za daleko od nich. Kiedy skróciliśmy dystans i byliśmy bardziej agresywni, to przejęliśmy praktycznie inicjatywę. Tak to jednak bywa w piłce. Stworzyliśmy sobie takie sytuacje i nic z tego nie strzeliliśmy… Piłka jest okrutna i dostaliśmy bramkę po rykoszecie – mówił po spotkaniu wyraźnie rozżalony Jan Urban, trener Górnika.

Raków zdobył punkty po trudnym meczu we Wrocławiu

Pierwsza część meczu była do zapomnienia przez obie drużyny. Zespoły raziły niedokładnością, a klarownych sytuacji było jak na lekarstwo. Worek z bramkami rozwiązał się dopiero w drugiej połowie. Na początku inicjatywę przejęli gospodarze, ale to gracze Marka Papszuna trafiali do siatki. Najpierw na listę strzelców wpisał się w 63. minucie Gutkovis, oddając strzał z powietrza po dośrodkowaniu Lopeza. Chwilę później do Łotysz asystował przy bramce Hiszpana, który w sytuacji sam na sam pokonał Szromnika. Gola kontaktowego zdobył w 75. minucie Praszelik. Częstochowianie dotrwali jednak do końca i tym samym dopisali na swoje konto trzy punkty.

Podium Rakowa, środek Piasta i Górnika

Drużyna prowadzona przez Marka Papszuna zajmuje obecnie 3. miejsce z dorobkiem 21 punktów. Piast zdobył ich 14 i uplasował się na 9. pozycji, a Zabrzanie z jednym oczkiem mniej muszą zadowolić się 12. miejscem. Układ tabeli może ulec jeszcze zmianie. Dziś czekają nas jeszcze dwa mecze. O 18:00 Stal Mielec podejmie Zagłębie Lubin, a o 20:30 Jagiellonia zmierzy się z Radomiakiem Radom.

fot. Raków Częstochowa

Autor: Wojciech Czaputa


0%
Skip to content