play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Slajder Pilne

Umowa parafowana, ale to nie koniec prac nad likwidacją górnictwa

today29 kwietnia 2021

Background

Wydobycie w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej tylko do połowy tego wieku. W Katowicach parafowano odpowiednie dokumenty, które da facto są końcem górnictwa w miastach aglomeracji górnośląskiej. To nie oznacza jeszcze końca prac nad dokumentami.

Prace nad odpowiednimi paragrafami trwały, trwają i trwać będą. Jedno pozostaje pewne. To koniec Śląska jaki znamy. Region od połowy tego stulecia będzie już bez kopalń, a raczej bez wydobycia węgla kamiennego. Porozumienie parafowano.

Likwidacja kopalń czy wydobycia?

Wśród zapisów parafowanej wczoraj w Katowicach umowy społecznej jest między innymi zakończenie wydobycia węgla kamiennego w kilkunastu kopalniach na Śląsku do 2049 roku. To przede wszystkim zakłady należące do Polskiej Grupy Górniczej. Przypomnę, że powołując ją do życia w 2016 roku, rząd Prawa i Sprawiedliwości mówił, że będzie uzdrowieniem dla śląskiego górnictwa. Teraz trzeba ją de facto likwidować. Otwartym pytaniem pozostanie, co z samymi szybami, kopalniami i potężnymi terenami pokopalnianymi, które pozostaną po 2050 roku nieużywane.

30 lat na „wygaszanie”

Rząd, strona społeczna i szefostwo Polskiej Grupy Górniczej dają sobie czas do 2049 roku na transformację gospodarczą województwa śląskiego i wymyślenie na nowo polskiej energetyki. Umowa, co godne podkreślenia, nie dotyczy zakładów Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydobywającej przede wszystkim węgiel koksowy.

Dzisiaj nic się nie kończy. Tak naprawdę najważniejsze części tej umowy od jutra się zaczną. Przede wszystkim mam na myśli proces prenotyfikacyjny i potem notyfikacyjny w Unii Europejskiej – powiedział po parafowaniu umowy Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.

Przewodniczący ocenił, że w obecnych warunkach wynegocjowany dokument jest najlepszy z możliwych. Wskazał, że system gwarancji pracy i osłon socjalnych dla pracowników górnictwa węgla kamiennego zapisany w umowie stoi na bardzo wysokim poziomie. – Są w tej umowie też bardzo ważne rozdziały dotyczące transformacji całego województwa śląskiego i rozdziały dotyczące inwestycji. One pójdą swoim trybem i na to nie będzie potrzebna zgoda Unii Europejskiej, co jest bardzo ważne – podkreślił Kolorz.

Teraz ruch po stronie Komisji Europejskiej

Szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” wyraził nadzieję, że Komisja Europejska zaakceptuje treść umowy i wejdzie ona w życie. Przyznał, że choć umowa społeczne bardzo dobrze zabezpiecza interesy pracowników sektora wydobywczego i daje nadzieje na prawdziwie sprawiedliwą transformację naszego regionu, jej parafowanie było trudne dla przedstawicieli związków zawodowych. – Nie możemy być zadowoleni z tego, że zdecydowaliśmy się na podjęcie tak drastycznego kroku, związanego z likwidacją jednej z najważniejszych branż gospodarczych w Polsce. Jednak prawdą też jest to, że nie znaleźliśmy żadnego grona eksperckiego, gospodarczego, które nam jako stronie społecznej podsunęłoby jakikolwiek inny pomysł dotyczący, mimo wszystko, długofalowego funkcjonowania sektora górniczego w Polsce – zaznaczył przewodniczący.

Wiceminister Artur Soboń, który przewodniczył delegacji rządowej, podkreślił po zakończeniu rozmów, że parafowanie umowy nie kończy dialogu i wspólnych prac z przedstawicielami związków zawodowych. – Ten plan, który przyjęliśmy i ta mapa drogowa, która wspólnie wypracowaliśmy ze wszystkimi przedstawicielami różnych związków zawodowych, jest dzisiaj jedyną propozycją, jaką można odpowiedzialnie skierować jako państwo wobec sektora górnictwa węgla kamiennego. Propozycją dobrą, ale jednocześnie propozycją uzgodnioną społecznie – powiedział wiceminister.

Artur Soboń zaapelował do wszystkich środowisk politycznych, aby umowa społeczna i proces jej notyfikacji w Komisji Europejskiej nie były wykorzystywane do bieżącej walki politycznej. – Przed nami dużo pracy. Nie chciałbym, aby ta praca odbywała się w ramach konfliktu politycznego, ale w ramach zgody, nie tylko społecznej, ale także politycznej i o to będę cały czas zabiegał – powiedział wiceszef MAP.

Załączniki do umowy

Wraz z tekstem głównym umowy społecznej strony parafowały w środę cztery załączniki do tego dokumentu. Dotyczą one kolejno: pomocy publicznej dla kopalń, inwestycji w niskoemisyjne technologie węglowe, wykazu gmin górniczych objętych transformacją oraz instrumentów wsparcia gmin i firm okołogórniczych. Po parafowaniu umowy społecznej dokument zostanie przekazany do akceptacji organom statutowym poszczególnych związków zawodowych, które brały udział w procesie negocjacyjnym. Po uzyskaniu odpowiednich zgód umowa ma zostać oficjalnie podpisana. Przedstawiciele związków zawodowych zgłosili postulat, aby obok przedstawicieli rządu, którzy prowadzili pracę nad umową, swoje podpisy złożyli pod nią również wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin oraz szef resortu klimatu Michał Kurtyka. Gdy umowa społeczna zostanie podpisana, rozpocznie się procedura jej prenotyfikacji, a następnie notyfikacji w Komisji Europejskiej. Dopiero zaakceptowanie dokumentu przez KE spowoduje, że jego zapisy będą mogły wejść w życie. Proces prenotyfikacyjny ma się rozpocząć w maju.

Prace nad umową społeczną w sprawie przyszłości górnictwa i transformacji gospodarczej Górnego Śląska trwały ok. 7 miesięcy. Dokument stanowi rozwinięcie i uszczegółowienie porozumienia zawartego przez związki zawodowe z przedstawicielami rządu 25 września 2020 roku. Kluczowe elementy umowy społecznej dotyczą mechanizmu finansowania transformacji gospodarczej województwa śląskiego, inwestycji w nowoczesne, niskoemisyjne i bezemisyjne technologie węglowe, osłon socjalnych dla pracowników sektora wydobywczego oraz systemu subsydiowania kopalń. Zgodnie z rządowo-związkowym porozumieniem zawartym 25 września ubiegłego roku, proces stopniowego wygaszania górnictwa węgla energetycznego w naszym kraju ma być rozłożony na trzy dekady. Ostatnie kopalnie mają zakończyć funkcjonowanie w 2049 roku.

(na podstawie solidarnosckatowice.pl)

Autor: Adam Złotorowicz


0%
Skip to content