play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Śląsk

Bielsko-Biała: Wywieźli z supermarketu wózek z towarem wartym kilkaset złotych!

today31 sierpnia 2021

Background
Policyjni wywiadowcy zatrzymali sprawców kradzieży sklepowej, którzy w lipcu br. wywieźli z supermarketu wózek z towarem wartym blisko 700 złotych. W ręce stróżów prawa wpadła także 23-latka, która miała przy sobie dopalacze. Kobieta chcąc uniknąć odpowiedzialności karnej, podała dane osobowe swoje siostry. O losie całej czwórki zdecyduje niebawem prokurator.

W niedzielę wieczorem policyjni wywiadowcy z bielskiego wydziału prewencji patrolowali okolicę Jasienicy. Uwagę policjantów zwrócił uwagę osobowy renault na zamiejscowych tablicach rejestracyjnych, który kojarzyli z policyjnych komunikatów. Postanowili zatrzymać pojazd do kontroli i wylegitymować poruszające się nim osoby. Jak przypuszczali, mogły one mieć związek z kradzieżą sklepową, jaka miała miejsce w lipcu na terenie Szczyrku. Wtedy z jednego z supermarketów skradziono artykuły wartości blisko 700 złotych. Policyjne przeczucie nie zawiodło stróżów prawa, samochodem bowiem podróżowało troje z poszukiwanych przez policjantów sprawców tamtej kradzieży.

Po sprawdzeniu podróżujących osób w policyjnej bazie dwaj bielszczanie w wieku 23 lata każdy i 22-letnia mieszkanka powiatu bielskiego okazali się poszukiwani przez szczyrkowski komisariat. Przy 23-latce, podróżującej razem z nimi policjanci znaleźli kilka porcji dopalaczy. Zabroniona substancja została zabezpieczona. Kobieta, chcąc uniknąć odpowiedzialności karnej, podała policjantom dane osobowe swojej siostry, podpisując policyjne protokoły sfałszowanym podpisem. Chwilę później nie mogąc nadal brnąć w zmyśloną tożsamość, przyznała, że posługiwała się nie swoją tożsamością i podała prawdziwe dane osobowe. Cała czwórka została zatrzymana.

Dwaj mężczyźni i kobieta podejrzewani o kradzież usłyszeli zarzuty. Grozi im kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat. 23-latka po nocy spędzonej w policyjnym areszcie usłyszała zarzut podrobienia podpisu, za co również grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jeśli analiza laboratoryjna potwierdzi, że dopalacze, które posiadała, stanowią narkotyk lub którąś z nowych substancji psychoaktywnych, grozi jej kara 3 lat pozbawienia wolności. Za podawanie cudzej tożsamości podczas legitymowania grozi jej z kolei wysoka grzywna. O losie całej czwórki zdecyduje niebawem prokurator.

 

Autor: Marta Mosiołek


0%
Skip to content