play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

Siemianowice Śląskie

Zadał własnej matce kilka ciosów nożem. Zamiast pogotowia, wezwał… księdza

today6 maja 2021

Background

Do brutalnego zabójstwa matki posunął się jej 48-letni syn. Mężczyzna podczas kłótni ze swoją rodzicielką bił ją i kopał. Po upływie kilku godzin podszedł do niej i zadał 73-latce kilka ran nożem w okolicę szyi. Niestety, gdy na miejsce przyjechali powiadomieni o zabójstwie policjanci, kobieta już nie żyła. 

Wyrodny syn znęcał się nad matką

W nocy z 3 na 4 maja policjanci otrzymali zgłoszenie, że w jednym z mieszkań mogło dojść do zabójstwa. Gdy przyjechali na miejsce, w łóżku leżała kobieta, która nie dawała oznak życia, a jej ciało, jak i łóżko były zakrwawione.

W mieszkaniu był jej 48-letni syn, którego policjanci zatrzymali pod zarzutem zabójstwa. Wstępnie zebrane informacje pozwoliły na odtworzenie tego, co zaszło w mieszkaniu. Zatrzymany przyszedł do mieszkania swojej matki popołudniu i się z nią pokłócił. Zaczął ją bić i kopać. Następnie nakazał 73-latce pozostanie w łóżku.

Na pomoc ksiądz, zamiast pogotowia

Pomimo, że wystraszona kobieta tak właśnie zrobiła, po upływie kilku godzin mężczyzna chwycił za nóż i zadał nim kilka ciosów swojej rodzicielce w okolice szyi. Mocno krwawiąca kobieta nie otrzymała żadnej pomocy. Wyrodny syn nie wezwał pogotowia ratunkowego, lecz postanowił zadzwonić do księdza, aby udzielił sakramentu namaszczenia.

48-latek w chwili zatrzymania był trzeźwy, nie był też nigdy notowany. Został mu przedstawiony zarzut zabójstwa. Grozi mu za to przestępstwo nawet dożywotnie więzienie. O jego losie będzie decydował sąd. Na chwilę obecną, na posiedzeniu wymiar sprawiedliwości zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy.

 

Źródło/fot. Śląska Policja/Siemianowice Śląskie

 

Autor: Mateusz Terech


0%
Skip to content