play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

  • cover play_arrow

    Ruda Śląska: Zaprosił kobietę do mieszkania, a następnie zgwałcił. Grozi mu kilkanaście lat więzienia Wojciech Czaputa

Siemianowice Śląskie

Zadzwonił na 112 i przyznał się do zabicia żony!

today23 grudnia 2020

Background

Zadzwonił na 112 i przyznał się do zabicia żony! Sam na siebie ukręcił bata. Miał to być tylko „głupi żart”, ale nie wypalił… Za to przysporzył niepotrzebnej pracy siemianowickim, jak i katowickim policjantom. 31-latek w nocy zadzwonił na numer 112 i poinformował, że zabił swoją partnerkę oraz dzieci. Natychmiast podjęło działania.

Doprowadziły one do ustalenia, że był to jedynie głupi żart zgłaszającego. Jednak dzięki temu zdarzeniu, żartowniś został zatrzymany bo okazało się, że jest poszukiwany przez siemianowicką prokuraturę w sprawie zniszczenia elewacji budynków. Żartów nie ma – mężczyźnie grozi 5 lat więzienia.

Mężczyźnie grozi 5 lat więzienia

Nawet 5 lat więzienia grozi mężczyźnie, który poprzez namalowanie graffiti zniszczył elewacje budynków Willi Fitznera oraz Specjalistycznej Placówki Wsparcia Dziennego dla Dzieci w Siemianowicach. Do aktów wandalizmu doszło w połowie czerwca tego roku. W tej sprawie został zabezpieczony monitoring, który zarejestrował postać sprawcy. Mundurowi wytypowali podejrzanego, który unikał jednak kontaktu ze stróżami prawa. W związku z powyższym prokuratura wydała postanowienie o jego zatrzymaniu.

Wpadł… ponieważ doniósł na siebie

Mężczyzna jednak wpadł… ponieważ w nocy zadzwonił na numer alarmowy 112. Poinformował, że zabił swoją partnerkę i dzieci. Gdy policjanci otrzymali taką informację, natychmiast rozpoczęli działania. Błyskawicznie ustalili, gdzie przebywa osoba zgłaszająca. Niestety, we wskazanym mieszkaniu słychać było jedynie dźwięk telefonu, na który mundurowi dzwonili. Pomimo wezwań do otwarcia drzwi, nie było żadnej reakcji. Policjanci podjęli decyzję o wejściu siłowym do mieszkania. W środku zastali dwóch mężczyzn, którzy na widok mundurowych zrobili się agresywni. Jeden z nich – 31-latek – przyznał się, że to on powiadomił o zabójstwie. Twierdził, że był to jedynie głupi żart, który zrobił, ponieważ był pijany. Policjanci z Katowic skontaktowali się z rodziną 31-latka i wykluczyli wersję podawaną przez niego dyspozytorowi numeru 112. Siemianowiczanin, gdy wytrzeźwiał, usłyszał zarzuty za popełnione przestępstwa zniszczenia mienia. Straty łącznie przekroczyły 7000 złotych. Oprócz tego został sporządzony wniosek do sądu o ukaranie 31-latka za wywołanie fałszywego alarmu. Za wykroczenie te grozi kara aresztu, ograniczenia wolności bądź grzywny do 1500 złotych.

Źródło: http://siemianowice.slaska.policja.gov.pl

Fot: Pixabay

Autor: Gabriela Kokott-Drzyzga


0%
Skip to content