play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Piekary Radio Piekary

  • cover play_arrow

    Ruda Śląska: Zaprosił kobietę do mieszkania, a następnie zgwałcił. Grozi mu kilkanaście lat więzienia Wojciech Czaputa

Śląsk

Żory: Zostawił psa przed galerią handlową. Schorowane zwierzę leżało w upale, bez wody

today7 lipca 2021

Background

Przez ponad 2 godziny trwały poszukiwania właściciela, który w upale pozostawił starszego, schorowanego psa przed centrum handlowym w Żorach. Na niepokojącą sytuację zareagowała pracownica cywilna Komendy Powiatowej Policji w Mikołowie, a po chwili dołączyła do niej, wracająca ze służby policjantka z Żor. Właściciel odnalazł się, jednak sprawę zbadają teraz policjanci zajmujący się przestępczością przeciwko zwierzętom.

Wczoraj po godzinie 14.00 pracownik jednego z salonów w żorskiej galerii handlowej zauważył starszego mężczyznę, który wchodząc do środka, zostawił przed wejściem psa. Gdy po około 2 godzinach pracownik wyszedł na zewnątrz, pies nadal był przywiązany, tym razem w innym miejscu. Zwierzę nie miało dostępu do wody, a temperatura była wysoka.

W tym samym czasie przechodziła tamtędy z córką pracownica cywilna mikołowskiej komendy, która zainteresowała się losem psa i postanowiła mu pomóc. Skontaktowała się policjantką z Żor, a ta wracając po służbie do domu przyjechała na miejsce. O sytuacji policjantka poinformowała telefonicznie oficera dyżurnego, a następnie wraz z drugą kobietą i jej córką odnalazły świadków oraz ustaliły przebieg zdarzenia. Podczas, gdy oczekiwały na przyjazd lekarza i patrolu, na miejscu pojawił się właściciel. 58-latek tłumaczył, że przyjechał z psem do galerii i pozostawił zwierzę przed wejściem, gdyż nie było możliwe wprowadzenie go do środka, a sam poszedł do jednego z salonów usługowych. Zapewniał, że mimo tego, że pies ma 10 lat i jest schorowany, on troszczy się o niego. Twierdził, że znajduje się pod pieką weterynaryjną i ma aktualne szczepienia.

Policjanci przeprowadzili długą rozmowę z właścicielem na temat właściwego zajmowania się zwierzęciem. Zasugerowali też, że z racji panujących warunków atmosferycznych i stanu zdrowia psa, rozsądniej będzie zostawiać go w domu. Niestety, kiedy interwencja zbliżała się ku końcowi okazało się, że pies najprawdopodobniej od 3 lat nie posiada obowiązkowych szczepień i nie odwiedza weterynarza. Wobec tego zobowiązano właściciela do zapewnienia mu opieki weterynaryjnej i sporządzono dokumentację. Ta z kolei trafiła do policjantów zajmujących się sprawami zwierząt.

Autor: Kamil Zatoński


0%
Skip to content