88-letnia pani Aleksandra ukończyła Runmageddon w Katowicach. To jej czwarty start
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-06-01
88-letnia pani Aleksandra ukończyła bieg z przeszkodami Runmageddon na Hałdzie Kostuchna w Katowicach. Deszcz i błoto nie powstrzymały seniorki, która swoje urodziny obchodziła zaledwie 11 dni przed startem. To już jej czwarty udział w tych zawodach.
88-letnia Aleksandra na mecie Runmageddonu w Katowicach
Osiem dni po 88. urodzinach pani Aleksandra stanęła na starcie jednego z najtrudniejszych biegów z przeszkodami w Polsce. 29 maja 2026 roku, podczas dwudniowej edycji Runmageddonu na Hałdzie Kostuchna w Katowicach, seniorka ukończyła trasę pełną błota, wody i stromych przeszkód. Był to jej czwarty start w tych zawodach.
Trudne warunki na katowickiej trasie
Tegoroczna edycja śląskiego Runmageddonu odbyła się w wyjątkowo niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Deszcz sprawił, że trasa stała się błotnista i śliska, co zwiększało ryzyko upadku na każdym odcinku. Sama uczestniczka przyznała wprost, że warunki były bezlitosne.
– Trudno, ciężka trasa. Zamówili deszcz i udało im się to. Błota pełno. Niebezpiecznie, bałam się, że można się poślizgnąć – mówiła pani Aleksandra po ukończeniu biegu.
Seniorka zaznaczyła, że 88 lat skończyła 18 maja, czyli niespełna dwa tygodnie przed startem w Katowicach.
Czwarty Runmageddon w karierze seniorki
Katowice to kolejny przystanek w sportowej historii pani Aleksandry. Wcześniej dwukrotnie brała udział w edycji krakowskiej oraz raz w Gliwicach. Każdy z biegów traktuje jako sprawdzian własnych możliwości.
– Każdy jest dobry, bo sprawdza naszą moc, energię, naszą sprawność, zaradność. I o to chodzi. I ja sobie taki prezent zrobiłam – powiedziała seniorka.
Gdy dotarła na metę, nie kryła emocji. "Ja mam moc!" – krzyczała, odbierając gratulacje od innych uczestników i organizatorów.
Organizatorzy: wzór i inspiracja
Runmageddon to jedno z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń biegów z przeszkodami w Polsce. Organizatorzy podkreślają, że zawody to nie tylko rywalizacja sportowa, ale przede wszystkim przełamywanie własnych barier i wzajemne wsparcie uczestników na trasie.
Po zakończeniu śląskiej edycji organizatorzy opublikowali historię pani Aleksandry w mediach społecznościowych.
– Niesamowita historia pani Aleksandry, która ukończyła swój czwarty Runmageddon! Siła i charakter nie znają limitów. Wzór i inspiracja! – napisano na oficjalnym profilu zawodów.
Fot. Facebook