Ktoś otruł młodego owczarka niemieckiego w Świerklańcu?

Autor: w dniu 2025-07-16

Co dokładnie stało się owczarkowi niemieckiemu, który mieszkał ze swoimi właścicielami w Świerklańcu? Pojawiają się przypuszczenia, że został otruty. Pojawił się apel do potencjalnych świadków, którzy mogliby widzieć coś podejrzanego.  

W nocy z 14 na 15 lipca na ulicy Polnej w Świerklańcu doszło – jak informuje Gwarek – do dramatycznego incydentu, który zakończył się śmiercią młodego owczarka niemieckiego. Bono, bo tak miał na imię pies, jeszcze wieczorem był w doskonałej formie. Niestety, poranek przyniósł jego właścicielom ogromny ból.

Psy śpią na dworze, w kojcu, podejrzewam że w nocy ktoś podrzucił na naszą posesję coś zatrutego. Rano Bono już nie potrafił wstać – relacjonuje w rozmowie z Gwarkiem mężczyzna, właściciel zwierzęcia.

Jego żona natychmiast zabrała czworonoga do kliniki weterynaryjnej, gdzie lekarz stwierdził silne zatrucie. Niestety, pomimo szybkiej interwencji, życia Bono nie udało się uratować. – Trucizna spaliła mu wnętrzności – mówi w rozmowie z Gwarkiem zrozpaczony mieszkaniec.

Fot. zdjęcie ilustracyjne Hans Kemperman/Pixabay 

Rodzina nie potrafi wskazać nikogo, kto mógłby życzyć im źle. Niemniej mężczyzna przypomina, że w okolicy wcześniej dochodziło do podobnych incydentów, co może sugerować, że nie był to odosobniony przypadek. Postanowił działać – przegląda nagrania z monitoringu i przekazuje je śledczym.

Właściciel Bono apeluje do wszystkich, którzy mogli widzieć coś podejrzanego lub mają informacje mogące pomóc w ustaleniu sprawcy. Gwarantuje pełną anonimowość i oferuje znaczną nagrodę finansową. Zainteresowani mogą się kontaktować telefonicznie lub zgłaszać się bezpośrednio do policji.

Na koniec kieruje ważne ostrzeżenie do sąsiadów i wszystkich posiadaczy psów w regionie. Prosi o wzmożoną ostrożność i czujność.

Źródło: Gwarek