Wypadek w zakładzie pracy w Świętochłowicach. Są poszkodowani
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-01-15
Trzy osoby ucierpiały w wypadku, do którego doszło w jednym z zakładów pracy zlokalizowanych w Świętochłowicach. Na miejscu pojawiły się służby. Co dokładnie zaszło?
Wypadek w zakładzie pracy w Świętochłowicach
We wtorkowy poranek 14 stycznia w zakładzie przemysłowym przy ulicy Chorzowskiej w Świętochłowicach – przekazuje Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach – doszło do poważnego wypadku. Zgłoszenie wpłynęło do służb przed 8.00.
– Około godz. 7.40, 14 stycznia, dostaliśmy informację, że na terenie firmy doszło prawdopodobnie do wypadku przy pracy. Policjanci zastali pracownika siedzącego przed piecem do wypalania ołowiu. Miał rozbitą głowę i krwawił – przekazuje młodszy aspirant Marcin Korek, oficer prasowy policji w Świętochłowicach.
Podczas prac zawaliła się – jak wynikało z pierwszych doniesień pojawiających się w przestrzeni medialnej – konstrukcja pieca wykorzystywanego do przetopu ołowiu. Trzy osoby odniosły obrażenia, a akcja służb zakończyła się o godzinie 11.42.
– Trzech mężczyzn zatrudnionych przez firmę zewnętrzną wykonywało prace demontażowe pieca do wypalania ołowiu, który od wewnątrz wyłożony był żaroodpornymi cegłami. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że podczas kucia pieca przy użyciu młota pneumatycznego doszło do oberwania się cegieł, które spadły na pracujących mężczyzn. Policjanci, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce, razem z funkcjonariuszami Państwowej Straży Pożarnej, zastali jednego z poszkodowanych. Mężczyzna siedział przed piecem z widocznym urazem głowy – opisuje przebieg działań młodszy aspirant Marcin Korek, oficer prasowy policji w Świętochłowicach.
Do sprawy odniosła się przedstawicielka firmy Boryszew S.A., która doprecyzowuje informacje o tym, co miało miejsce. Podkreśliła, że nie doszło do zawalenia się pieca. Zaznaczyła, że nie był on w trakcie rozbiórki, a także żadna osoba do niego nie wpadła. Doprecyzowuje, że zdarzenie miało miejsce podczas planowanego, cyklicznego remontu pieca, w czasie którego piec jest wyłączony z użytkowania. Na terenie prowadzonego przez Baterpol S.A. Zakładu Przerobu Złomu Akumulatorowego w Świętochłowicach – przekazuje – kontynuowane były prace prowadzone przez profesjonalną firmę zewnętrzną, związane z przeprowadzaniem corocznego, rutynowego remontu pieca do przetopu materiałów ołowionośnych. Częścią takich prac jest usunięcie starego, zużytego wyłożenia ogniotrwałego (wymurówki) pieca. Podczas tych czynności doszło do nieplanowanego i niekontrolowanego osunięcia się wymurówki (cegieł) na znajdujących się w środku pieca pracowników podmiotu zewnętrznego. Pracownicy Spółki Baterpol S.A. podjęli natychmiastowe, zgodne z wewnętrznymi procedurami i zasadami m.in. udzielania pierwszej pomocy czy BHP działania, celem zabezpieczenia zdrowia i życia poszkodowanych, w tym wezwali i zawiadomili odpowiednie służby. Po przeprowadzonej wizji lokalnej organy kontrolne zezwoliły na kontynuowanie prac remontowych.
W chwili zdarzenia – przekazuje policja – w środku wygaszonego pieca znajdowało się jeszcze dwóch innych pracowników, którzy prowadzili tam prace techniczne. Oni także odnieśli obrażenia. Funkcjonariusze jako pierwsi udzielili poszkodowanym niezbędnej pomocy przedmedycznej. Z ustaleń Dziennika Zachodniego wynika, że do wypadku doszło w oddziale spółki Baterpol SA, zlokalizowanym w świętochłowickich Lipinach.
Konieczna była ewakuacja
Ze względu na realne zagrożenie kolejnym osunięciem się konstrukcji konieczna była szybka ewakuacja.
– Ponieważ istniało ryzyko, że piec znowu się zawali, z jego wnętrza ewakuowano tych dwóch mężczyzn. Karetka pogotowia zabrała wszystkich trzech do szpitali – zaznacza policjant.
Źródło: własne/Dziennik Zachodni
