Katowicki „Titanic” szykuje się na nowy rozdział. ING rozważa odważną metamorfozę

Autor: w dniu 2026-01-23

Charakterystyczny biurowiec ING Banku Śląskiego w Katowicach, znany powszechnie jako "Titanic", może wkrótce wyglądać zupełnie inaczej. Budynek, który od dekad wpisuje się w krajobraz miasta i kojarzy z okresem transformacji ustrojowej, znalazł się na liście obiektów planowanych do gruntownej przebudowy.

Statek przy DTŚ, który stał się drogowskazem

Nietypowa bryła biurowca od lat przyciąga wzrok kierowców jadących Drogową Trasą Średnicową oraz ulicami Chorzowską i Sokolską. Forma nawiązująca do ogromnego liniowca sprawiła, że obiekt szybko zyskał przydomek i stał się punktem orientacyjnym dla mieszkańców. Dla wielu to znak, że właśnie tu zaczyna się zjazd w stronę ulicy Stawowej.

Dwa budynki, jeden problem

Kompleks liczy 13 pięter i wznosi się na wysokość około 68 metrów. Łączna powierzchnia biurowa przekracza 40 tysięcy metrów kwadratowych. Konstrukcja składa się z dwóch oddzielnych części, co dziś bywa kłopotliwe – pracownicy, chcąc się między nimi przemieścić, muszą wychodzić na zewnątrz. Jednym z głównych założeń planowanej inwestycji jest połączenie obu brył oraz odświeżenie wnętrz.

Fot. Google Maps

Kopuła przyszłości czy śląska cegła

Bank analizuje obecnie dwa zupełnie różne warianty przebudowy. Pierwszy zakłada zachowanie dotychczasowego kształtu obiektów i przykrycie ich nowoczesną kopułą. Miałaby ona nie tylko chronić całość, ale też pełnić funkcje technologiczne, takie jak pozyskiwanie energii czy emisja multimedialnych wizualizacji.

Drugi pomysł to głębsza ingerencja w formę budynków. W tej wersji obie części zostałyby scalone w jedną spójną bryłę, a elewacja nawiązywałaby do górnośląskiej tradycji architektonicznej, z dominującą czerwoną cegłą.