Auto uderzyło w betonową zaporę. Za kierownicą nastolatek
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-02-24
Policyjny pościg ulicami Siemianowic Śląskich rozpoczął się, kiedy kierowca Seata zupełnie zignorował znaki dawane mu przez mundurowych. Ostatecznie jednak musiał dać za wygraną. Zdziwić może wiek uciekiniera.
Pościg ulicami Siemianowic Śląskich. Za kierownicą nastolatek
Nie brakuje na drogach województwa zdarzeń drogowych, których skutki są opłakane. Wczoraj na przydrożnym drzewie roztrzaskał się samochód, którego kierowca został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Przykłady można mnożyć, również te, gdzie ofiarami są nastolatkowie. Głośno było o zdarzeniu, do którego doszło w marcu 2025 roku. Wówczas cudem przeżył nastolatek, który siedział za kierownicą Fiata 500. Niestety tragiczny okazał się z kolei finał zdarzenia z grudnia 2025 roku, w wyniku którego zginęła 17-letnia dziewczyna, po tym, gdy auto, którym podróżowała, uderzyło w rury ciepłownicze. Przykładów braku rozsądku ze strony młodych osób jest więcej. Jednym z nich jest ten z Siemianowic Śląskich.
W piątek, 20 lutego przed 18.00 na ul. Konopnickiej w Siemianowicach Śląskich policjanci postanowili zatrzymać do kontroli kierowcę Seata, który przekroczył dozwoloną prędkość na "pięćdziesiątce". Osoba siedząca za kierownicą zignorował sygnały do zatrzymania. Samochód pomknął obok jednego z mundurowych, po czym zaczął szybko się oddalać. Rozpoczął się pościg. Kierowca nie reagował na wydawane polecenia i kontynuował ucieczkę. Po krótkiej chwili wjechał w polną drogę, gdzie stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w betonową zaporę.
Po kolizji kierujący wybiegł z auta i próbował uciekać, jednak został zatrzymany przez policjantów. Jak się okazało, za kierownicą siedział 16-letni mieszkaniec Siemianowic Śląskich. Wprawdzie, jak wykazało badanie, był trzeźwy, jednak znajdował się pod wpływem marihuany. Śledczy wyliczają, że dopuścił się szeregu działań niezgodnych z prawem: prowadził, nie mając prawa jazdy, przekroczył dozwoloną prędkość, zignorował polecenia policjantów, doprowadził do kolizji poza drogą publiczną i nie korzystał z pasów bezpieczeństwa. To nie wszystko. Auto, którym jechał, nie miało aktualnych badań technicznych. Sprawą nastolatka zajmie się teraz sąd rodzinny.

Fot. KMP Siemianowice Śląskie

Fot. KMP Siemianowice Śląskie