Honda „wypadła z drogi”. 20-latek słono zapłacił
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-03-19
Uderzył w drzewo, znak drogowy i zatrzymał się na ogrodzeniu. Tak zakończyła się drogowa brawura dla pewnego młodego kierowcy. Ten słono zapłacił, a jego samochód został zniszczony.
Honda "wypadła z drogi". 20-latek słono zapłacił
Zgłoszenie o kierowcy Hondy, który uderzył w znak drogowy, drzewo i finalnie zatrzymał się na ogrodzeniu, wpłynęło do policjantów w nocy z soboty na niedzielę około godziny 2.00. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Rudzie Śląskiej. Ustalili, że 20-latek siedzący za kierownicą, jadąc zbyt szybko od ronda przy ulicy Magazynowej na ulicy Wolności, stracił panowanie nad autem, które najpierw uderzyło w znak drogowy, później w drzewo i finalnie zatrzymało się na ogrodzeniu. Mężczyzna nie podróżował sam, ale był trzeźwy. Ani jemu, ani nikomu innemu nie stała się krzywda.

Fot. KMP Ruda Śląska
20-letni mieszkaniec Rudy Śląskiej za swoją nieodpowiedzialność za kierownicą surowo zapłacił. Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym z powodu niedostosowania prędkości pojazdu do warunków na drodze, otrzymał mandat w wysokości 5000 złotych oraz 10 punktów karnych. Okazało się także, że samochód, którym się poruszał, nie posiadał dopuszczenia do ruchu, za co kierujący otrzymał kolejny mandat w wysokości 5000 złotych oraz 3 punkty karne.
Policja przypomina, że brawura na drodze może prowadzić do niebezpiecznych zdarzeń, które zagrażają nie tylko nam samym, ale też innym uczestnikom ruchu. Chwila nieuwagi, zbyt duża prędkość czy przecenienie własnych umiejętności mogą skończyć się wypadkiem, którego skutki często są nieodwracalne.