Znikający prezes i 350 milionów strat. Kluczowy świadek wciąż poza zasięgiem śledczych

Autor: w dniu 2026-05-05

Losy śledztwa dotyczącego giełdy Zondacrypto i zaginięcia Sylwestra Suszka mogą zależeć od jednego człowieka. Przemysław Kral od lat pozostaje nieuchwytny, a wokół sprawy narastają pytania o działania prokuratur i niewykorzystane szanse.

Kluczowa postać poza zasięgiem śledczych

Przemysław Kral, prezes Zondacrypto, odgrywa centralną rolę w sprawie dotyczącej zarówno działalności giełdy kryptowalut, jak i niewyjaśnionego zaginięcia jej współtwórcy – Sylwestra Suszka. Jak ustalił "Fakt", Kral przez cztery lata nie stawiał się na wezwania organów ścigania.

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach obejmuje podejrzenia oszustwa oraz prania pieniędzy. Według ustaleń, pokrzywdzonych może być ponad 700 osób, a straty sięgają około 350 mln zł.

Kral zniknął w połowie kwietnia, kiedy pojawiły się informacje o niewypłacalności Zondacrypto i rozpoczęciu działań prokuratury.

Wątek zaginięcia Sylwestra Suszka

Przemysław Kral był wcześniej dyrektorem prawnym BitBay – giełdy założonej przez Sylwestra Suszka, który zaginął w marcu 2022 roku. Sam Kral publicznie zaprzeczał jakimkolwiek związkom z tą sprawą.

Postępowanie dotyczące zaginięcia prowadzi Prokuratura Krajowa. Mimo upływu kilku lat, Kral nie został w nim przesłuchany.

— Przemysław Kral nie został przesłuchany w żadnym charakterze w toku śledztwa dotyczącego zaginięcia Sylwestra Suszka — poinformował "Fakt" Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.

W całym postępowaniu zarzuty usłyszała dotąd tylko jedna osoba – właściciel stacji paliw w Czeladzi, gdzie biznesmen był widziany po raz ostatni.

Dlaczego nie udało się przesłuchać Krala?

— Prokurator podejmował próby, ale bezskutecznie. O szczegółach nie informujemy — tłumaczy "Faktowi" Przemysław Nowak.

Umorzone postępowania i powrót sprawy

Historia BitBay już wcześniej była przedmiotem zainteresowania śledczych. W 2018 roku Komisja Nadzoru Finansowego skierowała zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Dotyczyło ono prowadzenia działalności bez wymaganych zezwoleń oraz możliwego prania pieniędzy.

Śledztwo zakończyło się umorzeniem. Prokuratorzy uznali, że Sylwester Suszek nie działał umyślnie, a więc nie można mu przypisać winy.

KNF próbowała podważyć tę decyzję, jednak w 2020 roku Prokuratura Regionalna w Katowicach podtrzymała wcześniejsze ustalenia. Sprawa trafiła także do Prokuratury Krajowej, która w 2022 roku również nie dopatrzyła się podstaw do jej wznowienia.

Niedługo później Suszek zniknął, a kierowanie giełdą przejął Kral, zmieniając jej nazwę na Zondacrypto.

W 2026 roku sprawa wróciła do tej samej prokuratury, która wcześniej nie dopatrzyła się nieprawidłowości.

Trop prowadzi za granicę

Według doniesień medialnych Przemysław Kral może obecnie przebywać w Izraelu. Wcześniej był rezydentem Monako i to tam podpisywał umowy sponsorskie, mimo że angażował się w projekty w Polsce, m.in. współpracując z Polskim Komitetem Olimpijskim.

Jego wyjazd mógł być zaplanowany. Na początku 2026 roku zawiesił działalność swojej kancelarii prawnej w Katowicach. To był ostatni ślad jego aktywności w kraju.

Obecnie zarówno siedziba kancelarii, jak i biuro Zondacrypto w Katowicach sprawiają wrażenie opuszczonych.

Czy przesłuchanie jest jeszcze możliwe?

Prokuratura nie wyklucza, że przesłuchanie Krala nadal może dojść do skutku, choć procedura może być skomplikowana.

— Ewentualne czynności procesowe z udziałem osób posiadających obywatelstwo inne niż polskie realizowane są na podstawie przepisów polskiej procedury karnej oraz umów międzynarodowych. Sposób realizacji tych czynności jest zależny od roli procesowej, w jakiej występuje obywatel danego państwa, a także jego woli udziału w czynnościach — wyjaśnia prokurator Michał Binkiewicz w odpowiedzi na pytanie "Faktu".

W sprawie wiele jest niewiadomych i wiele wskazuje na to, że jeszcze długi czas ten stan rzeczy będzie trwał.

Źródło: Fakt