Oświadczenie majątkowe Ziobry. Kancelaria Sejmu publikuje dokument

Autor: w dniu 2026-06-05

Z opublikowanego przez Kancelarię Sejmu oświadczenia majątkowego Zbigniewa Ziobry wynika, że były minister sprawiedliwości pożyczył 57 tysięcy złotych od Fundacji Instytut Polski Suwerennej, której jest prezesem. Deklaruje zwrot 85 500 złotych. Fundacja ta wcześniej znalazła się w centrum uwagi po informacjach premiera Tuska o wpłatach ze strony prezesa giełdy kryptowalut Zondacrypto.

Ziobro pożyczył pieniądze od własnej fundacji

Kancelaria Sejmu opublikowała oświadczenia majątkowe wszystkich 460 posłów. Wśród dokumentów wywołujących największe zainteresowanie jest oświadczenie Zbigniewa Ziobry – byłego ministra sprawiedliwości i posła, który od miesięcy przebywa poza granicami Polski. Z dokumentu wynika, że Ziobro zaciągnął pożyczkę w wysokości 57 tysięcy złotych od Fundacji Instytut Polski Suwerennej, której sam jest prezesem. Jednocześnie deklaruje, że zobowiązał się do zwrotu 85 500 złotych, co oznacza znacznie wyższe oprocentowanie niż standardowe produkty finansowe.

Ziobro tłumaczy: nie miałem środków na obronę

W oświadczeniu majątkowym były minister zamieścił osobiste wyjaśnienie okoliczności zaciągnięcia pożyczki. Wskazał, że podczas pobytu w Budapeszcie na oficjalnej konferencji został – jak sam określił – zaskoczony sfabrykowanymi zarzutami. Podjął wówczas decyzję o niepowracaniu do Polski. "Nie dysponowałem wówczas na Węgrzech większymi środkami finansowymi, które pozwoliłyby mi zorganizować obronę. Nie mogłem samodzielnie pokryć jej kosztów" – napisał Ziobro. Po środki zwrócił się do fundacji, którą kieruje.

Fundacja i powiązania z Zondacrypto

Fundacja Instytut Polski Suwerennej znalazła się w centrum zainteresowania mediów i opinii publicznej w kwietniu, gdy premier Donald Tusk poinformował, że pieniądze na jej rzecz wpłacał Przemysław Kral, prezes największej polskiej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Jak wskazują dziennikarze TVN24 i OKO.press, za czasów, gdy Zbigniew Ziobro sprawował urząd ministra sprawiedliwości, w prokuraturach w całej Polsce toczyło się prawie 30 postępowań, w których przewijała się nazwa Zondacrypto. Śledztwa te zwykle kończyły się umorzeniem. Dziennikarz Mariusz Jałoszewski z OKO.press zaznaczył, że można stawiać pytanie, czy umarzanie spraw przez prokuratorów podległych Ziobrze ma związek z pieniędzmi przekazywanymi fundacji.

Reakcje polityków

Opublikowane oświadczenie wywołało ostre komentarze ze strony polityków Koalicji Obywatelskiej. Poseł Adrian Witczak ocenił, że opisany przepływ środków wygląda jak – jego słowami – ogromny mafijny układ, w którym pieniądze trafiają do fundacji, a następnie do samego Ziobry na pokrycie kosztów obrony prawnej. Poseł Witold Zembaczyński stwierdził, że Ziobro przebił moralne dno, a jego oświadczenie wraz z dopiskami to kpina. Z kolei poseł Krzysztof Szczucki z PiS przyznał, że wpłaty Zondacrypto na fundację nie wyglądają dobrze, jednak odpowiedzialność za wyjaśnienie motywów spoczywa na tych, którzy pieniądze wpłacali i przyjmowali.

Europejski nakaz aresztowania i sytuacja procesowa

Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest korespondentem Telewizji Republika. Sąd ma wkrótce wydać decyzję w sprawie europejskiego nakazu aresztowania dla byłego ministra. Od orzekania w tej sprawie została odsunięta sędzia Joanna Grabowska, u której stwierdzono posiadanie akcji Telewizji Republika. Nowy sędzia do sprawy nie został jeszcze wylosowany.