Tarnowskie Góry: miała go tylko popilnować, a ukradła. Postawiono jej zarzut

Autor: w dniu 2026-07-07

Z jednej strony godne pochwały się zaufanie, jakim wykazała się pewna mieszkanka Tarnowskich Gór, z drugiej strony historia ta pokazuje, że nie każdemu warto ufać. 

Kradzież psa na dworcu w Tarnowskich Górach

Pod koniec czerwca 2026 roku na dworcu autobusowym przy ulicy Pokoju w Tarnowskich Górach doszło do kradzieży 2-miesięcznego szczeniaka. Mieszkanka Rudy Śląskiej poprosiła nieznajomą kobietę o chwilowe zaopiekowanie się psem, gdy sama sprawdzała rozkład jazdy. Po powrocie zorientowała się, że zarówno kobieta, jak i jej pies zniknęli.

Policja opublikowała wizerunek sprawczyni

Sprawą zajęli się tarnogórscy kryminalni. Po ustaleniu wizerunku podejrzanej opublikowali go w internecie. Publikacja przyniosła szybki efekt – do policjantów zgłosiła się 35-letnia mieszkanka Tarnowskich Gór i przyznała, że to ona stoi za kradzieżą szczeniaka.

Pies wrócił do właścicielki, kobiecie grozi więzienie

Policjanci przekazali psa właścicielce. 35-latka jeszcze tego samego dnia usłyszała zarzut kradzieży. Za popełnione przestępstwo grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności.