Policyjny pościg ulicami Bytomia. Padły strzały
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-07-14
Nie zatrzymał się do policyjnej kontroli, uciekał ulicami Bytomia i stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Pościg zakończył się dopiero po oddaniu strzałów w opony jego samochodu. Potem okazało się, dlaczego desperat nie chciał spotkać się z mundurowymi.
Uciekał przed policją mimo sygnałów do zatrzymania
Do zdarzenia doszło wczoraj przed godziną 21.00. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Bytomiu otrzymał zgłoszenie o kierowcy srebrnego Forda, który miał prowadzić pod wpływem alkoholu. Policjanci z bytomskiej drogówki namierzyli go i podjęli próbę zatrzymania go do kontroli. Kierowca zignorował jednak sygnały świetlne i dźwiękowe radiowozu, po czym rozpoczął ucieczkę. Do pościgu skierowano kolejne policyjne patrole.
Pościg zakończyły strzały w opony
Pościg zakończył się na ulicy Łagiewnickiej. Tam funkcjonariusze z Komisariatu Policji III w Bytomiu unieruchomili auto, oddając strzały w opony Forda. Gdy uciekinier nie miał już możliwości dalszej jazdy, policjanci zablokowali mu drogę i zatrzymali.
Pijany kierowca z dwoma zakazami prowadzenia pojazdów
Za kierownicą siedział 44-letni mieszkaniec Bytomia. Badanie wykazało, że miał około promila alkoholu w organizmie. Podczas dalszych czynności okazało się również, że nie powinien w ogóle prowadzić samochodu. Obowiązywały go dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, w tym jeden dożywotni.
44-latek odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, złamanie sądowych zakazów oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej. O wymiarze kary zdecyduje sąd. Czynności w tej sprawie nadal prowadzą bytomscy policjanci.