Rolnik zaorał asfalt w Gliwicach – włącza się Rzecznik Praw Obywatelskich

Autor: w dniu 2026-08-13

Pełnomocnik terenowy Rzecznika Praw Obywatelskich w Katowicach wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie tymczasowego aresztowania 60-letniego rolnika z Gliwic, który zaorał ciągnikiem około 200 metrów świeżo położonego asfaltu. Sąd zastosował wobec mężczyzny areszt na trzy miesiące. Szkody wyceniono na 300 tysięcy złotych.

Rolnik zaorał asfalt w Gliwicach i trafił do aresztu

Do zdarzenia doszło w piątek w Gliwicach w województwie śląskim. 60-letni rolnik pługiem swojego ciągnika zaorał około 200 metrów świeżo położonej nawierzchni asfaltowej. Mężczyzna twierdził, że jest właścicielem drogi i że prowadzone tam prace budowlane są nielegalne. Policja zatrzymała go na gorącym uczynku.

Kilka dni po zdarzeniu rolnik usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. Wartość zniszczeń oszacowano na 300 tysięcy złotych.

RPO wszczął postępowanie wyjaśniające

Decyzja o areszcie od początku budziła kontrowersje. Do sprawy włączyło się biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. Pełnomocnik terenowy RPO w Katowicach wszczął z urzędu postępowanie wyjaśniające.

"Pełnomocnik terenowy RPO w Katowicach podjął sprawę zastosowania tymczasowego aresztowania. Z urzędu wszczął postępowanie wyjaśniające, którego przedmiot stanowi ewentualne domniemane naruszenie wolności i praw człowieka, określonych w Konstytucji RP oraz w innych aktach normatywnych" – poinformowało biuro RPO w komunikacie.

Pełnomocnik zwrócił się do Sądu Rejonowego w Gliwicach o przedstawienie uzasadnienia zastosowanego środka zapobiegawczego.

Stanowisko Sądu Okręgowego w Gliwicach

W poniedziałek Sąd Okręgowy w Gliwicach wydał oświadczenie dotyczące sprawy. Wskazał w nim, że tymczasowe aresztowanie rolnika zostało uzasadnione surowością grożącej mu kary pozbawienia wolności oraz ryzykiem podejmowania przez mężczyznę bezprawnych działań zmierzających do jej uniknięcia. Sąd zaznaczył również, że szkody wynikłe ze zniszczenia nawierzchni oszacowano na 300 tysięcy złotych.