Chcą zamknąć WTZ! Oszukano niepełnosprawnych!

Autor: w dniu 2026-08-31

Miała być pielgrzymka życia, modlitwa przy grobie św. Jana Pawła II i wspomnienia. Zamiast tego jest strata 150 000 złotych, zablokowane środki i widmo zamknięcia Warsztatu Terapii Zajęciowej z Dankowic Drugich. Jest prośba o to, by uratować ośrodek przed likwidacją i spełnić marzenie oszukanych osób niepełnosprawnych.

Chcą zamknąć WTZ! Oszukano niepełnosprawnych!

Śląskie Stowarzyszenie Pomocy Osobom Niepełnosprawnym, zrzeszające podopiecznych Warsztatu Terapii Zajęciowej w Dankowicach Drugich, od lat współpracowało z biurem podróży z Kłobucka. Zaufanie budowane w trakcie wcześniejszych, udanych wyjazdów na Węgry czy do Monachium uśpiło czujność. W grudniu ubiegłego roku podpisano umowę na wrześniową pielgrzymkę do Włoch – wyjazd do Watykanu i modlitwa przy grobie papieża Polaka były marzeniem 75 osób: niepełnosprawnych intelektualnie podopiecznych oraz ich rodziców i opiekunów. Zbierali pieniądze na tę wycieczkę z ogromnym trudem, odkładając grosz do grosza. Wpłacili na konto organizatora łącznie około 150 000 złotych – sumę, która kosztowała ich niezliczone wyrzeczenia.

"Biuro nieczynne"

A potem wydarzył się dramat. W lipcu na drzwiach biura zawisła kartka z napisem "BIURO NIECZYNNE". Właściciel zapadł się pod ziemię, a gdy w końcu się odezwał, przyznał, że jest bankrutem. Pieniądze zniknęły, a rezerwacje we Włoszech nigdy nie zostały opłacone. Tłumaczył się swoimi problemami i uzależnieniami, zostawiając chorych ludzi na lodzie.

Kiedy zdesperowani rodzice próbowali szukać sprawiedliwości, prawniczka rodziny przedsiębiorcy z zimną krwią oświadczyła, że zwrotu nie będzie, bo właściciel jest chory i niedostępny, a poszkodowani mogą co najwyżej ubiegać się o zwrot VAT-u od urzędu skarbowego. Zero empatii i urągający godności brak szacunku dla poszkodowanych

Biurokratyczny dramat – ośrodek walczy o przetrwanie

W tej tragicznej historii jest niestety jeszcze jeden, niezwykle bolesny cios. Wyjazd był współfinansowany z dotacji Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON). I tu zaczyna się prawdziwy dramat: ponieważ wycieczka z winy organizatora faktycznie się nie odbyła, przepisy pozostają bezlitosne. Stowarzyszenie musi zwrócić otrzymane z PFRON środki co do grosza.

Każdawpłacona złotówka zostanie przeznaczona na: spłatę zobowiązań wobec PFRON, co jest priorytetem, aby uratować Warsztat Terapii Zajęciowej przed katastrofą i zamknięciem. Drugim zagadnieniem jest to, aby skrzywdzeni ludzie w końcu zobaczyli Watykan. Rodzice i podopieczni są zrozpaczeni i proszą o pomoc. Można ich wesprzeć.