Nagi Ukrainiec starł się z trzema policjantami. Nagranie trafiło do sieci
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-09-02
Obywatel Ukrainy zaatakował policjanta podczas nocnej interwencji przy ulicy Lwowskiej w Katowicach. Mężczyzna usłyszał zarzuty karne i przyznał się do winy. Katowicka policja złożyła wniosek o jego wydalenie z Polski.
Nocna interwencja przy ulicy Lwowskiej w Katowicach
W nocy z 29 na 30 sierpnia 2026 roku policjanci z Katowic zostali wezwani do interwencji przy ulicy Lwowskiej. Zgłoszenie dotyczyło nagiego mężczyzny, który głośno i irracjonalnie zachowywał się na ulicy. Sytuacja szybko przybrała poważniejszy obrót.
Jak poinformowała katowicka policja, mężczyzna nie reagował na wydawane mu polecenia, zachowywał się agresywnie, a w pewnym momencie zaatakował jednego z interweniujących funkcjonariuszy. Uderzył go w twarz. Policjanci użyli środków przymusu bezpośredniego, obezwładnili mężczyznę i zatrzymali go.
18-latek trafił najpierw do szpitala, potem do izby zatrzymań
Ze względu na stan zatrzymanego funkcjonariusze przewieźli go do szpitala. Dopiero po udzieleniu pomocy medycznej trafił on do policyjnej izby zatrzymań. W toku czynności ustalono, że jest obywatelem Ukrainy i przebywał na terytorium Polski legalnie. Ma 18 lat. Przedstawiono mu zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Według informacji przekazanych przez policję przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.
Policja złożyła wniosek o wydalenie z Polski
Postępowanie karne to nie jedyna konsekwencja zdarzenia. Katowicka policja zdecydowała o skierowaniu do Straży Granicznej wniosku o wydalenie 18-letniego obywatela Ukrainy z terytorium Polski. Sam wniosek nie oznacza jeszcze wydania takiej decyzji – dalsze czynności w tej sprawie należą do właściwych służb.
Nagranie trafiło do mediów społecznościowych
Fragment interwencji został zarejestrowany przez postronną osobę i opublikowany w mediach społecznościowych. Na nagraniu widać chaotyczny przebieg zdarzenia – mężczyzna nie podporządkowuje się policjantom i próbuje się od nich oddalać. Zapis nie obejmuje jednak całości zdarzenia ani okoliczności poprzedzających i następujących po utrwalonym fragmencie.
Kiedy policjanci mogą użyć siły?
Obowiązujące przepisy, podkreślają mundurowi, pozwalają policjantom na zastosowanie środków przymusu bezpośredniego, w tym siły fizycznej i kajdanek, między innymi w celu wyegzekwowania zgodnego z prawem polecenia, pokonania czynnego oporu lub zatrzymania osoby. Środki te muszą być stosowane proporcjonalnie do zagrożenia i w sposób możliwie najmniej dolegliwy. Co do zasady funkcjonariusz wcześniej wzywa osobę do zachowania zgodnego z prawem i ostrzega o możliwości użycia przymusu. W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia, zdrowia lub wolności policjanta albo innej osoby takie uprzedzenie nie jest wymagane.
Wyświetl ten post na Instagramie
Źródło: Dziennik Zachodni