Bytom: Pomnik rozebrany. Komentatorzy: „Za późno”

Autor: w dniu 2026-09-08

Wielu mieszkańców Bytomia mówi wprost, że podjęto te działania zbyt późno, ale podkreślają, że dobrze, iż wreszcie do tego doszło. Mowa o pomniku żołnierzy Armii Czerwonej na jednym z bytomskich cmentarzy. 

Pomnik rozebrany. Komentatorzy: "Za późno"

Fot. UM Bytom

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał rozbiórkę pomnika żołnierzy Armii Czerwonej, który znajdował się na cmentarzu komunalnym przy ul. Kwiatowej. Powodem rozebrania monumentu, zaznacza miasto, był zły stan techniczny konstrukcji, odpadające części gzymsu i tynku zagrażające życiu i zdrowiu osób odwiedzających cmentarz. W związku z pogarszającym się stanem technicznym pomnika żołnierzy Armii Czerwonej, Miejski Zarząd Dróg i Mostów zlecił wykonanie ekspertyzy techniczno-ekonomicznej. Ekspertyza jednoznacznie potwierdziła konieczność rozbiórki monumentu. W dokumencie czytamy:

"stan elementów konstrukcyjnych zły. Widoczne oznaki wietrzenia elementów ceramicznych oraz uszkodzenia elementów betonowych, w tym znaczne uszkodzenia elementów gzymsów betonowych. Tynk mineralny pokrywający pomnik w dużym stopniu odparzony, odpadający. Odpadające elementy gzymsów oraz tynku stwarzają zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi".

Decyzję o rozbiórce wydał Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, zaś wojewoda śląski przekazał ponad 25 tys. zł na wyburzenie obiektu. Prace rozbiórkowe pomnika zakończyły się 4 września. Co na podjęte kroki komentatorzy?

"I bardzo dobrze. To był wstyd, że tuż za pomnikiem "żołnierzy", leżały ich ofiary. Likwidacja nastąpiła zdecydowanie za późno" – pisze jeden. "NARESZCIE…pozbyliśmy się morderców i najeżdzców. Nie wracajcie tu nigdy!" [pisownia oryginalna] – pisze inny. 

Nie brakuje jednak osób, które twierdzą, iż monument był świadectwem historii i nie powinien zostać rozebrany. Jeszcze inni, że rozpoczęcie prac rozbiórkowych miało zgoła inny powód niż ten podawany przez miasto.

Śmiem twierdzić, że stan techniczny to tylko pretekst. Prawdziwy powód wygląda tak "Do Komisji Edukacji, Kultury i Sportu Rady Miejskiej wpłynęło pismo bytomianina, który wezwał władze miejskie do usunięcia monumentu z nekropolii przy ul. Kwiatowej. Podczas środowego posiedzenia radni zapoznali się z jego treścią i skierowali sprawę do rozpatrzenia przez prezydenta Mariusza Wołosza.
– Od dawna uważam, że wszystkie artefakty związane z systemem komunistycznym powinny zniknąć z przestrzeni publicznej polskich miast. W Bytomiu takim przykładem jest pomnik znajdujący się na cmentarzu komunalnym, który wita wszystkich przychodzących na cmentarz czerwonymi gwiazdami – powiedział radny Maciej Bartków. – Cieszę się z inicjatywy mieszkańców postulujących dokonanie takiej zmiany, zwłaszcza dzisiaj w kontekście barbarzyńskiego zachowania Rosjan na Ukrainie i mam nadzieję, że pomnik zniknie jak najszybciej – dodał." Jednym słowem, bytomskim faszolom stał ością w gardle – napisał Zielony Bytom.