Pomnik ofiar getta zdewastowany. „Nie ma i nie będzie mojej zgody”
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-10-05
Pomnik upamiętniający ofiary getta na sosnowieckiej Środuli został doszczętnie zniszczony. Kamienne płyty monumentu, odsłoniętego w 1995 roku na placu Braci Kożuchów, rozbito na kawałki. Prezydent Arkadiusz Chęciński potępił wandalizm i zapowiedział odbudowę obiektu oraz poszukiwanie sprawców przez policję.
Zniszczony pomnik ofiar getta w Sosnowcu
Na placu Braci Kożuchów w sosnowieckiej dzielnicy Środula doszło do aktu wandalizmu. Nieznani sprawcy doszczętnie rozbili pomnik upamiętniający ofiary getta – kamienne płyty zostały skruszone na drobne kawałki, a teren wokół monumentu nosi ślady celowego i brutalnego działania. Zdarzenie miało miejsce 4 października 2026 roku.
Historia miejsca i znaczenie pomnika
Monument odsłonięto w 1995 roku. Upamiętnia on mieszkańców Sosnowca i Zagłębia Dąbrowskiego, którzy podczas II wojny światowej zostali przymusowo przesiedleni przez niemieckich okupantów do getta na Środuli, a następnie wywiezieni do obozu zagłady Auschwitz. Nazwa placu, przy którym stał pomnik, nawiązuje do postaci Józefa i Bolesława Kożuchów – bohaterów żydowskiego ruchu oporu.
Prezydent Chęciński: to podeptanie godności i historii
Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński nie ukrywał oburzenia i jednoznacznie potępił zdarzenie. "To jest skandal. Jestem oburzony. Stanowczo potępiam ten haniebny akt i nie znajduję dla niego żadnego usprawiedliwienia" – oświadczył włodarz miasta. W osobnym komentarzu podkreślił wymiar historyczny zniszczenia: "Za tą historią stoją nasi sąsiedzi. Dzieci, rodzice, dziadkowie. Ludzie, którzy współtworzyli nasze miasto. Jestem przekonany, że szacunek dla ich pamięci jest naszym wspólnym obowiązkiem. Niszczenie tego pomnika to podeptanie ich godności i bolesnej historii Sosnowca".
Policja szuka sprawców. Pomnik zostanie odbudowany
Sprawą zniszczenia monumentu zajęła się policja. Prezydent Chęciński zapowiedział, że oczekuje ustalenia tożsamości sprawców i pociągnięcia ich do odpowiedzialności. "Nie ma i nie będzie mojej zgody na bezczeszczenie miejsc pamięci. Już teraz mogę obiecać, że pomnik wróci na swoje miejsce" – zadeklarował. Zaapelował jednocześnie do wszystkich, którzy w ostatnich godzinach widzieli podejrzane zachowania w rejonie placu Braci Kożuchów, o pilny kontakt z najbliższą jednostką policji.