Byli pijani i pobili motocyklistów za zwrócenie im uwagi
Autor: Alicja Bajer w dniu 2026-10-07
Dwóch motocyklistów i trzynastoletni chłopiec zostali pobici w Koszęcinie po tym, jak jeden z motocyklistów zwrócił uwagę przechodniom na psa, który wybiegł pod koła pojazdu. Policjanci z Lublińca zatrzymali dwóch napastników, którzy w chwili zdarzenia byli pod wpływem alkoholu.
Pobicie w Koszęcinie po uwadze o psie
Do zdarzenia doszło w Koszęcinie. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu otrzymał zgłoszenie o pobiciu trzech osób. Na miejsce natychmiast skierowano policjantów.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 44-letni mężczyzna wybrał się na przejażdżkę motocyklem wraz ze swoim 13-letnim synem. Towarzyszył im 47-letni brat mężczyzny, jadący na osobnym motocyklu. W pewnym momencie przed koła pojazdów wybiegł pies należący do grupy osób idących drogą. Motocyklista zwrócił przechodniom uwagę, że zwierzę powinno być właściwie pilnowane i zabezpieczone.
Atak i upadek z motocykla
Reakcja grupy okazała się gwałtowna. Jeden z mężczyzn zatrzymał 44-latka, a następnie go uderzył. W wyniku tego motocyklista wraz z 13-letnim synem spadli z pojazdu, a motocykl się przewrócił. W tym samym czasie drugi napastnik zaatakował 47-letniego brata mężczyzny.
Wszyscy trzej poszkodowani doznali obrażeń ciała. Otrzymali pomoc medyczną na miejscu, a następnie trafili do szpitala. Jak podaje policja, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Na miejscu zdarzenia zabezpieczono zapis z monitoringu, który częściowo zarejestrował przebieg zajścia.
Sprawcy zatrzymani, byli pod wpływem alkoholu
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu zatrzymali obu napastników. Okazali się nimi 42-letni mieszkaniec województwa opolskiego oraz 44-letni mieszkaniec Bytomia. Funkcjonariusze ustalili, że obaj mężczyźni w chwili zdarzenia znajdowali się pod wpływem alkoholu.
Zatrzymani zostali osadzeni w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Prokuratura Rejonowa w Lublińcu postawiła im zarzut pobicia i zastosowała środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego oraz zakazu zbliżania się do pokrzywdzonych. Sprawa trafi do sądu.
fot.: Policja Lubliniec