Bytom: Miasto przejęło od SRK pierwszy i OSTATNI budynek?

Autor: w dniu 2025-11-05

Ledwo kilka dni minęło od przejęcia przez Miasto Bytom pierwszej nieruchomości od Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Kreślono już plany przejęcia kolejnych, podsumowywano, ile mieszkań będzie dzięki temu dostępnych, ale wygląda na to, że plan nie zostanie zrealizowany. Prezydent miasta Mariusz Wołosz nie kryje rozgoryczenia. 

Miasto przejęło od SRK pierwszy i OSTATNI budynek?

W Bytomiu, miasto przejęło od Spółki Restrukturyzacji Kopalń pierwszy budynek. Chodzi o blok przy ulicy Energetyki, który trafił w ręce miasta po szumnych zapowiedziach sprzed kilku miesięcy. Niestety, może się okazać, że to będzie pierwsza i ostatnia taka sytuacja:

– Muszę państwu jasno powiedzieć, że proces się zaczął. Istnieje bardzo duże ryzyko, że nie będziemy w stanie go kontynuować, bo jak państwo wiecie, nowe rozstrzygnięcia dotyczące wyliczenia budżetu i dochodów dla Miasta Bytomia są wyjątkowo krzywdzące. To jest kolejny rok, kiedy Bytom traci pieniądze. Proszę pamiętać, że przejmowanie budynków to jest również ich administrowanie, ponoszenie kosztów remontu, zatrudnianie ludzi, którzy będą tą administracją się zajmowali i jeśli w ciągu roku nic się nie zmieni, to ten proces może zostać zahamowany – mówił podczas dzisiejszego spotkania z dziennikarzami Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia.

Wołosz jedzie do Warszawy. W sprawie pieniędzy

Prezydent Wołosz podkreślił równocześnie, że dzisiaj, w Warszawie, weźmie udział w posiedzeniu komisji wspólnej finansów i samorządu w sprawie mniejszych pieniędzy, jakie mają trafić do miasta w przyszłym roku:

– Jadę do Sejmu, aby głośno powiedzieć o nieprawidłowościach i nie boję się tego słowa. Jesteśmy w stanie pokazać, jak mylne są wyliczenia rządu, oparte o niezweryfikowane dane GUS-u. Dziwnym jest to, że jest zaledwie kilka miast, które dokonały stosownych korekt wiosną tego roku, w parametrze, który okazał się kluczowy, który dzisiaj dał im od kilkudziesięciu do kilkuset milionów więcej. My do tej informacji dotarliśmy na bazie własnych prac dopiero w lipcu. Bardzo dziwnym jest to, że ktoś miał informacje, jak tej korekty dokonać – mówi rozgoryczony Wołosz.

Obok Bytomia, który ma w przyszłym roku ma dostać mniej o 2,5 miliona złotych, jest Jastrzębie-Zdrój. Tutaj ta kwota ma być mniejsza o 22 miliony złotych.