Chciał pieniędzy za dyskrecję. Potem żądał więcej. Tego było już za wiele
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-03-04
Wymusił od pewnej kobiety duże pieniądze. Za dyskrecję. Miał mało. Zgłosił się po więcej, ale tego już nie zaakceptowała. Powiadomiła policję, która namierzyła i zatrzymała mężczyznę, który wysyłał groźby.
Chciał pieniędzy za dyskrecję. Potem żądał więcej. Kobieta powiadomiła policję
Na początku lutego do Komendy Miejskiej Policji w Rudzie Śląskiej zgłosiła się kobieta, która powiedziała funkcjonariuszom, że w 2024 roku padła ofiarą przestępstwa. Opowiedziała, że w zamian za milczenie, nieznany mężczyzna chciał od niej pieniędzy – 120 tysięcy złotych w gotówce. Zastraszona ofiara przekazywała pieniądze w ratach i sądziła, że zapewniła sobie w ten sposób spokój i na tym jej kłopoty się skończą. Po czasie została brutalnie wyprowadzona z błędu.
Znowu zaczął wysyłać wiadomości
Po ponad roku na telefon 50-latki ponownie zaczęły spływać wiadomości o treści zbliżonej do poprzednich, z groźbami konieczności zapłaty. Tym razem kwota wzrosła. Do 150 tysięcy złotych. To opłata za dyskrecję, ale tym razem o sprawie zastraszona kobieta powiadomiła służby. Policjanci z komendy w Rudzie Śląskiej, gdy tylko poznali szczegóły, zaczęli działać.
Ostatecznie zatrzymali 35-letniego mieszkańca Rudy Śląskiej, który został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Rudzie Śląskiej, gdzie przedstawiono mu zarzuty wymuszenia rozbójniczego. W poniedziałek, 2 marca, decyzją Sądu Rejonowego w Rudzie Śląskie, trafił na 2 miesiące do aresztu. Grozi mu kara nawet 10 lat pozbawienia wolności.