Chciała sprzedać telewizor. Straciła kilkanaście tysięcy złotych
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-08-14
Wystawiła na sprzedaż telewizor. Po kilku minutach odezwała się zainteresowana kupnem osoba. Powiedziała, że poniesie wszystkie niezbędne koszty i wysłała sprzedającej link do zrealizowania transakcji. Potem rozpoczęły się problemy.
W poniedziałek w godzinach wieczornych mieszkanka gminy Łazy na jednym z portali sprzedażowych zamieściła ogłoszenie dotyczące sprzedaży telewizora. Już po kilku minutach poprzez komunikator internetowy odezwała się do niej zainteresowana ofertą osoba. Potencjalna klientka była chętna do zakupu, pytała, czy sprzęt jest sprawny. Potem powiedziała, że jest chętna i pokryje koszt przesyłki. Co działo się później? Były już podobne historie.
Na maila 26-latki kupująca przesłała link do zrealizowania transakcji, jednak próba otworzenia przesłanego adresu strony internetowej była nieudana, więc klientka ponownie przesłała wiadomość. Tym razem sprzedająca bez problemu otworzyła stronę. Chwilę później pojawiły się dane rzekomej kupującej, a także zakładka "otrzymaj środki", w którą sprzedająca miała kliknąć, aby uzyskać należności za transakcję.
Następnie – przekazuje policja – kobieta miała wpisać dane logowania do bankowości elektronicznej. Pomyliła się przy pierwszej próbie i musiała zalogować się ponownie. Gdy zalogowała się na swoje konto bankowe, otrzymała komunikat, że w związku z nieudaną próbą logowania za kilka minut zadzwoni do niej pracownik banku. Tak też się stało.
Damski głos w słuchawce oświadczył, że środki od sprzedającej zostały zawieszone, a powodem tego jest błąd logowania. Rzekoma konsultantka poleciła sprzedającej, aby zrestartowała komputer i postępowała zgodnie z jej zaleceniami, aby całkowicie nie zablokować aplikacji mobilnej. Oczywiście cała rozmowa miała być nagrywana. Nagle konwersacja została przerwana, a gdy 26-latka próbowała oddzwonić na numer, z którego dzwoniła pracownica banku, usłyszała komunikat: nie ma takiego numeru.
Kobieta natychmiast zalogowała się do mobilnej aplikacji bankowej i zrozumiała, że została oszukana. Z jej konta wykonano trzy przelewy na łączną kwotę prawie 13 tysięcy złotych. Mieszkanka gminy Łazy interweniowała w banku oraz zgłosiła całą sytuację zawierciańskim stróżom prawa.