Cichy zabójca znów uderzył. Nocna tragedia w Gliwicach i czarny bilans czadu na Śląsku
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-01-11
Sezon grzewczy to czas, kiedy służby odnotowują więcej niż zwykle zgłoszeń dotyczących ulatniającego się tlenku węgla. Ten bezwonny gaz zbiera śmiertelne żniwo. Ofiar przybywa.
Noc, która zakończyła się śmiercią
W jednym z gliwickich domów jednorodzinnych noc z soboty na niedzielę zakończyła się dramatem. Kilka minut przed pierwszą w nocy służby zostały wezwane do piwnicy budynku, gdzie znajdowała się starsza kobieta. Gdy strażacy zeszli na dół, zastali ją nieprzytomną, leżącą przy piecu opalanym paliwem stałym.
Jak przekazała bryg. Aneta Gołębiowska z Komendy Wojewódzkiej PSP w Katowicach, poszkodowana miała około 70 lat. Na miejscu natychmiast rozpoczęto reanimację. Akcję prowadzili wspólnie ratownicy medyczni i strażacy, ale mimo długich prób nie udało się przywrócić czynności życiowych. Lekarz stwierdził zgon.
Zabójczy gaz w piwnicy
Pomiary wykonane w budynku wykazały bardzo wysokie stężenie tlenku węgla. Wszystko wskazuje na to, że kobieta zatruła się czadem. Po zakończeniu akcji ratunkowej strażacy zabezpieczyli obiekt i przewietrzyli pomieszczenia.
To nie był odosobniony przypadek
To kolejny śmiertelny przypadek związany z tym bezbarwnym i bezwonnym gazem w regionie w ostatnich dniach. Zaledwie kilka dni wcześniej, 4 stycznia 2026 roku, podobna tragedia wydarzyła się w Czechowicach-Dziedzicach. W jednym z mieszkań znaleziono około 60-letnią kobietę, która straciła przytomność w łazience podczas kąpieli. Tam również odnotowano bardzo wysokie stężenie tlenku węgla, a źródłem zagrożenia był niesprawny piecyk gazowy. Mimo podjętej reanimacji życia kobiety nie udało się uratować.
Coraz dłuższa lista ofiar
Gliwicka ofiara jest już szóstą osobą, która zginęła w województwie śląskim od początku sezonu grzewczego 2025/2026 w wyniku zatrucia czadem. Te zdarzenia po raz kolejny pokazują, jak niebezpieczne mogą być wadliwe instalacje grzewcze i brak sprawnej wentylacji w budynkach.